• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Psychologia Work-life balance

10 sprawdzonych sposobów na zastrzyk energii (nie tylko jesienią!)

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Work-life balance
Reading Time: 7 mins read
52
517
SHARES
4k
VIEWS

Potrzebujesz jej najczęściej rano, by odpowiednio nastroić się do dnia, ale to właśnie teraz, gdy za oknem jesienna plucha, bywa niezbędna. Oto 10 sposobów na zastrzyk energii, by przetrwać długie godziny nad projektami i niedobory snu.

Najpopularniejszymi sposobami (nie tylko wśród studentów) są zapewne napoje energetyczne, kawa i najróżniejsze preparaty typu “Sesja”. Chociaż sama (dawno temu) potrafiłam egzystować w trakcie sesji niemal na samej kawie i redbulach, dziś za nic nie wróciłabym do tych sposobów. No, może okazjonalnie… Bardzo okazjonalnie 🙂 Dziś chciałam Wam wspomnieć o innych, równie skutecznych i z pewnością o wiele zdrowszych metodach, które stawiają na nogi, nie są szkodliwe dla naszego organizamu i przede wszystkim dostarczają skuteczny zastrzyk energii.

Spis treści

Toggle
  • 10 sposobów na zastrzyk energii (nie tylko jesienią!)
      • 1. Ruch
      • 2. Muzyka
      • 3. Przewietrz pomieszczenie
      • 4. Mięta
      • 5. Śmiech
      • 6. Drzemka
      • 7. Owoce
      • 8. Prysznic
      • 9. Kawa
      • 10. A jaki sposób Wy polecacie? 🙂

10 sposobów na zastrzyk energii (nie tylko jesienią!)


Geek Cat - 10 sposobów na zastrzyk energii nie tylko jesienią

1. Ruch

Gdy jesteś znużony, ospały i po prostu nie masz siły na dalszą pracę, wstań od biurka i… rusz się. Nie każę Ci stawać do półmaratonu – wystarczy poświęcić chwilę na ćwiczenia rozciągające, spacer, lub kręcenie hula hop. Ożywisz się, dasz nieco odpocząć kręgosłupowi, szyi i oczom, a przy okazji spalisz kilka kalorii 🙂

2. Muzyka

Uczeni (np. Daniel Levitin, autor opracowań o wpływie muzyki na ludzki układ nerwowy) twierdzą, że potrafi ona stymulować niemal wszystkie partie naszego mózgu. Jeśli chcesz się pobudzić, włącz ulubiony utwór, odchyl głowę i nastrajaj się 🙂 Najlepiej, by był to energetyczny kawałek (smutne ballady niekoniecznie przyniosą pożądany efekt… ;). Możesz wypróbować gotowych składanek np. na Spotify lub moich playlist “Creativity Boost”.

Zobacz też: Aplikacje, które pomogą Ci się skupić w trakcie pracy

Geek Cat - 10 sposobów na zastrzyk energii nie tylko jesienią

3. Przewietrz pomieszczenie

Nie ma chyba nic gorszego, niż nauka czy praca w dusznym, niewietrzonym pokoju. Nawet jeśli za oknem jest zimno, postaraj się uchylić je chociaż na chwilę, by wpłynęło nieco świeżego powietrza.

4. Mięta

Zaparzona mięta z miodem, mięta na zimno, lub pita w wersji “tymbark” (moja mama często przygotowuje taki napój: do specjalnego dzbanka (chyba z Tupperware) wrzuca miętę i kilka ćwiartek obranego, oczyszczonego z pestek jabłka, po czym zalewa wrzątkiem, zakrywa specjalnym wieczkiem i zostawia na kwadrans. Po tym czasie sok gotowy, chociaż najlepiej smakuje po schłodzeniu – a orzeźwia, jak mało który, smakując przy tym o niebo lepiej, niż oryginalny Tymbark . Naukowcy z West Virginia’s Wheeling Jesuit University w USA dowiedli, że już sam zapach mięty zwiększa naszą koncentrację i motywację!

Geek Cat - 10 sposobów na zastrzyk energii nie tylko jesienią

5. Śmiech

Pośmiej się – obejrzyj odcinek ulubionego serialu lub kanału na YouTube, powygłupiaj się ze współlokatorami, odwiedź jedną z tysięcy witryn poświęconych humorowi (kto też przegląda 9gaga i JoeMonster? Przyznajcie się w koemntarzach! :)) Nie tylko się ożywisz, ale przy okazji pobudzisz swoje mięśnie i przyspieszysz tętno, co w rezultacie da dodatkowy zastrzyk energii.

6. Drzemka

Udowodniono, że już 20-30 minutowa drzemka obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu), wpływa dobrze na pamięć i procesy zapamiętywania, a przy okazji daje kopa do dalszej pracy.

7. Owoce

Najbardziej zalecane są tutaj banany, cytryna i imbir. Dlaczego? Banany, jak wiadomo, są prawdziwymi zastrzykami energii – dostarczają cukrów, witaminy C i E, a przy tym zawierają mnóstwo magnezu, który bierze udział w dostarczaniu energii dla mózgu. Dzięki temu banany poprawiają pamięć i koncentrację. Banany są podstawą wielu z koktajli, które popijam (najczęściej dodaję do bananów truskawki, otręby, wiórki kokosowe i mleko, co zastępuje mi drugie śniadanie a przy okazji syci i niesamowicie smakuje).

Natomiast cytryna i imbir lądują w… szklance z wodą, którą popijam. Dlaczego?

Jedzenie i napoje, które spożywamy są dla naszych organizmów źródłem elektrycznie naładowanych cząsteczek, które inicjują produkcję energii w naszym ciele. Jon jest częścią cząsteczki, która przenosi ładunek elektryczny. Naładowane dodatnio jony są nazywane kationami, natomiast te naładowane ujemnie, to aniony. Większość jedzenia, które trafia do naszych organizmów występuje w formie kationowej, a nasze naturalne procesy trawienne (kwas solny, enzymy trawienne, ślina) są anionowe. Cytryna jest jednym z niewielu anionowych produktów spożywczych na naszej planecie. Oznacza to, że niesie ze sobą bardzo silny ładunek ujemny i jest niezwykle aktywna elektrycznie. Aby podnieść poziom energii w organizmie, poprawić jego kondycję wyciśnij sok z jednej cytryny do 0,5- 1,0 litra świeżej, czystej wody i pij przez dzień. Ewentualnie możesz też wycisnąć sok z połowy cytryny do szklanki wody i pić taką mieszankę dwa razy dziennie (jedna cała cytryna na dzień). źródło: tutaj

Imbir natomiast podkręca metabolizm i krążenie krwi, a przy okazji ma właściwości rozgrzewające (atut dla wiecznych zmarzluchów, szczególnie zimą!)

8. Prysznic

Gdy po intensywnym dniu dopada mnie zmęczenie, a mam jeszcze w planach pracę lub naukę do późna, przed zaparzeniem kawy lub mięty wymykam się do łazienki i biorę zimny prysznic. Dodatkowo funduję sobie masaż, który pobudza krążenie i pomaga zniwelować napięcie w niektórych partiach mięśni. Gwarantuję, że po spotkaniu z takim duetem odzyskacie siłę 🙂

Geek Cat - 10 sposobów na zastrzyk energii nie tylko jesienią

9. Kawa

Wprawdzie staram się redukować ilość spożywanej kawy (jeszcze rok temu piłam średnio 7-8 kaw dziennie, obecnie – maksymalnie 3) ale nie można odmówić jej zacnych właściwości. Od dawna kojarzy się ludziom z zastrzykiem energii i cudownym zapachem. Zawarta w kawie kofeina zwiększa poziom energii o około 30%. Ponadto polepsza pamięć krótkotrwałą, ułatwia koncentrację, a także przyspiesza metabolizm, tym samym zwiększa tempo przemiany lipidów i pomaga zapobiegać zmęczeniu mięśni.

10. A jaki sposób Wy polecacie? 🙂

Tags: Produktywność
Share206Tweet129Share36

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...