• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Marketing Branding

5 mitów na temat szukania pracy

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Branding
Reading Time: 7 mins read
21
379
SHARES
2.9k
VIEWS

Każdy ma swoje na sumieniu – zarówno pracodawcy, jak i młode osoby, które dopiero stawiają pierwsze kroki na drodze swojej kariery. Na bazie tych grzeszków wyrosło wiele krzywdzących mitów na temat szukania pracy, z którymi postanowiłam się zmierzyć w tym tekście.

Wynotowałam te, które najczęściej przewijają się w rozmowach ze znajomymi, jak i w moim otoczeniu. Każdy przypadek jest indywidualny, jednak zanim staniesz się indywidualnym przypadkiem, prawdopodobnie dryfujesz po oceanie ofert pracy zastanawiając się nad rzeczami, o których piszę w tym tekście. I niestety, bardzo często napotykasz na obiegowe opinie, które niestety mącą w głowach młodych osób, sprawiając, że jesteś skłonny zrezygnować z szansy na określoną racę, lub przeciwnie – wykazać się postawą roszczeniową, która nie jest niczym usprawiedliwiona. Aby tego uniknąć, poznaj 5 mitów na temat szukania pracy, które najczęściej pojawiają się wśród młodych ludzi.

Geek Cat - mity na temat szukania pracy - praca po studiach

Spis treści

Toggle
  • 1. Studia dadzą Ci pracę
  • 2. Studia są Ci niepotrzebne
  • 3. Dobra praca? Jedynie po znajomości
  • 4. Bez doświadczenia ani rusz
  • 5. Pracodawcom nie zależy na młodych pracownikach
    • Znacie jeszcze jakieś mity na temat szukania pracy? Jeśli tak, piszcie w komentarzach – rozwiejmy je wspólnie! 🙂

1. Studia dadzą Ci pracę

Jasne, plus frytki z posypką do tego. Oczywiście istnieją kierunki, które wbijają się w niektóre nisze na rynku pracy, ale bądźmy szczerzy – dyplom magistra w kieszeni nie jest żadną gwarancją uzyskania pracy. O ile młodzi ludzie już raczej nie mydlą sobie oczu wierząc, że tuż po ukończeniu politologii czy europeistyki zostaną z otwartymi ramionami powitani na dobrze płatnym stanowisku w jednym z ministerstw (zaznaczam, że nic nie mam do osób studiujących te kierunki), o tyle pokolenie naszych rodziców czy dziadków jeszcze dosyć trudno przyjmuje do swojej świadomości ten fakt.

Ale jak to, dlaczego nie wezmą Cię na kierownika? Przecież magistra masz!

Odnoszę wrażenie, że same studia to po prostu przedłużenie młodości i bez staży, praktyk czy własnych pobocznych projektów nie wnoszą w nasze życie zbyt wiele ponad zaznaczenie pewnych problemów i ewentualne ukierunkowanie.

Poza tym bądźmy szczerzy – jeśli chcesz się czegoś na studiach nauczyć, to po prostu musisz wiele zdziałać na własną rękę – żaden wykładowca nie zglebi za Ciebie tematów, które tylko sygnalizuje na wykładzie 🙂

2. Studia są Ci niepotrzebne

Twierdzenie jednak, że studia kompletnie do niczego się nie przydają byłoby bardzo krzywdzące. Mimo wszystko uważam, że studia są fajnym kierunkowskazem. O ile nie zagwarantują Ci pracy i wiedzy na poziomie, jakiego możesz oczekiwać, o tyle pomogą Ci dotrzeć do tematów, w których możesz się rozwijać już na własną rękę. Ponadto dają możliwość dotarcia do wielu specjalistów i cenionych ekspertów w danych dziedzinach, którzy pracują na uczelniach i z zasady są otwarci na rozmowy ze studentami. Nie wspomnę też o kołach naukowych, inicjatywach studenckich, czy różnorakich programach i stypendiach – warto z tego skorzystać i potraktować jako kolejne doświadczenie przygotowujące do podjęcia pracy w danej dziedzinie.

Geek Cat - 5 mitów na temat szukania pracy - praca po znajomości

3. Dobra praca? Jedynie po znajomości

Ciągle jeszcze pokutuje twierdzenie, że dobrą pracę można dostać jedynie po znajomości. Come on, nie wszyscy maja rodzinę w PSL… 😉 A tak na poważnie, irytujące jest to, że z automatu u ludzi włącza się myślenie: dostał dobrą pracę = nie zasłużył na nią. Wiecie, o co mi chodzi – skoro pracę można dostać jedynie po znajomości, to nie musisz się starać, rozwijać. Rodzi się taka postawa wyuczonej bezradności.

Natomiast gdy się starasz, rozwijasz i jesteś naprawdę dobry w tym, co robisz, a następnie ktoś to docenia i oferuje Ci lepszą posadę, otoczenie z automatu umniejsza Twoim osiągnięciom, bo na pewno dostał po znajomości. Na szczęście w moim otoczeniu już raczej ze świecą szukać ludzi o takich poglądach, wiem jednak, że często jeszcze można się z nimi zderzyć. Smutne, że ludzie zamiast zabrać się do pracy, czekają na gotowe i mierzą innych własną miarą.

4. Bez doświadczenia ani rusz

Niemal w każdym ogłoszeniu o pracę istnieje zapis o konieczności posiadania doświadczenia, jednak nie zawsze jest ono kluczowe przy rekrutacji. Miałam okazję asystować przy rekrutacji, jak i przeprowadzać i oczywiście – doświadczenie było brane pod uwagę, jednak zdarzało się dawać szansę osobom, które go nie posiadały, ale rekompensowały to swoimi umiejętnościami.

Wśród znajomych zdarzały się także przypadki, że osoby zatrudnione głównie ze względu na swoje doświadczenie okazywały się zupełnie nie spisywać w swojej pracy. Im masz większe doświadczenie, tym lepiej dla Ciebie, jednak pamiętaj, że nie zawsze będzie przepustką do nowej pracy.

 Aplikując na praktyki w serwisie społecznościowym (które chciałam odbyć właśnie po to, by zdobyć doświadczenie i przy okazji pracować przy ciekawym projekcie) nie miałam żadnego doświadczenia wymaganego w pracy do której aplikowałam. Jedyne, co mogłam wpisać sobie wtedy w CV to praktyki w sądzie czy kancelarii oraz prywatne projekty, jak pisanie do magazynów internetowych, praca na rzecz stowarzyszenia czy… blogowanie.

Z początku prowadzenie bloga nie wydawało mi się żadnym doświadczeniem, ale po omówieniu sprawy z przyjaciółmi zaryzykowałam i… bardzo dobrze. Pamiętam jak dziś moment, kiedy mój przyszły pracodawca w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej odpalił mój blog, przejrzał i zaczął rozmawiać na temat jednego z najnowszych ówcześnie postów o intrygujących kampaniach reklamowych. Jak wiecie, interesuję się marketingiem, więc temat się rozkręcił, rozmowa przebiegła gładko i ciekawie, a ja w efekcie dostałam się na praktyki. Po zakończeniu praktyk zaproponowano mi pracę.

5. Pracodawcom nie zależy na młodych pracownikach

Jak wiadomo – pracownicy jak i pracodawcy są różni. Ciągle jeszcze pokutuje obraz młodego pracownika, który ma na wszystko wywalone i pracodawcy, którego ulubionym argumentem motywującym ludzi do pracy jest tekst: na twoje miejsce czeka 20 takich.

Z doświadczenia swojego jak i znajomych wiem jednak, że jeśli pracownik faktycznie angażuje się w pracę, to pracodawca nie będzie miał obaw, by w taką osobę zainwestować. Im masz lepsze kwalifikacje i umiejętności, tym Twoja praca przynosi większe korzyści dla firmy. Wiem, że sporo tu zależy od ludzi jak i relacji panujących w danej firmie, jednak często w rozmowach ze znajomymi słyszę bardzo krzepiące opinie, gdy młody, zdolny pracownik jest doceniany przez szefa, a firma chętnie inwestuje w rozwój.

Znacie jeszcze jakieś mity na temat szukania pracy? Jeśli tak, piszcie w komentarzach – rozwiejmy je wspólnie! 🙂

Tags: PrzedsiębiorczośćStrefa Freelancera
Share156Tweet93Share26

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...