• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Technologia i nauka Aplikacje

Jak dodać wydarzenia z Facebooka do Kalendarza Google?

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Aplikacje, Technologia i nauka, Zarządzanie projektami
Reading Time: 8 mins read
8
1.4k
SHARES
10.7k
VIEWS

[g1_lead]Każdy chciałby pamiętać o interesujących nas spotkaniach, ale jak wyłowić je z morza powiadomień i postów? Ja wszelkie tego typu eventy trzymam w jednym miejscu – Kalendarzu Google.[/g1_lead]

Do tego stopnia cenię sobie zbieranie istotnych informacji w jednym miejscu, że do swojego kalendarza dodaję nawet wydarzenia z Facebooka, które ciężko byłoby mi śledzić właśnie na fejsie. W dodatku wszystko dzieje się automatycznie – wystarczy raz wykonać kilka kliknięć, aby wszystkie kolejne eventy na które zapraszają nas znajomi automatycznie pojawiały się w naszym kalendarzu Google.

Z tego wpisu dowiesz się:

  • dlaczego zrezygnowałam z kalendarzy papierowych
  • dlaczego wybrałam kalendarz Google
  • oraz jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google

Spis treści

Toggle
  • Dlaczego Kalendarz Google?
    • #1 Za mało miejsca na moje sprawy
    • #2 Brak elastyczności
    • #3 Potrzeba większej wygody
  • Wydarzenia na Facebooku – wszystko w jednym miejscu
    • Kalendarz, który pracuje za Ciebie – jak planować, by efektywniej zarządzać czasem?
  • Jak dodać wydarzenia z Facebooka do Kalendarza Google?
    • A Wy wolicie mieć takie rzeczy oobno, czy podobnie jak ja – wszystko  jednym miejscu?

Dlaczego Kalendarz Google?

Geek Cat - Jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google - kalendarz papierowy dlaczego nie

Moim głównym kalendarzem, z którego obecnie korzystam, jest kalendarz Google. Swego czasu byłam wielką fanką kalendarzy papierowych, w których pełno było kolorowych podkreśleń, samoprzylepnych karteczek i starannie wynotowanych spraw, ale moje potrzeby związane z elastycznym zarządzaniem czasem dorastały wraz ze mną i obecnie kalendarz papierowy nie sprawdza się u mnie z kilku prostych powodów:

#1 Za mało miejsca na moje sprawy

Jestem wzrokowcem i zawsze sprawdzały się u mnie kalendarze z rozkładem tygodniowym, ale niestety – nawet te dostępne w większych formatach nie były dosyć pojemne, aby pomieścić sprawy, które musiałabym w nie wpisać.

#2 Brak elastyczności

Pracuję nad kilkoma projektami i ciągle coś się zmienia: jak nie data spotkania, to data wyjazdu lub organizowanego wydarzenia. Nie cierpię pokreślonych notatek, a w e-kalendarzu nie mam takich problemów – po prostu przesuwam event na inny dzień. To wszystko.

#3 Potrzeba większej wygody

Zabieranie ze sobą papierowego kalendarza wszędzie to niby żaden problem – wkładasz do torebki czy plecaka i jest. No właśnie, niekoniecznie… Częste wyjazdy i praca w różnych miejscach skutecznie mi udowodniły, jak łatwo jest zapomnieć o zabraniu kalendarza ze sobą. Za to komórkę czy komputer mam praktycznie zawsze. Kolejny plus dla kalendarza w chmurze.

Szukając rozwiązania dopasowanego do moich potrzeb, wybór padł naturalnie na kalendarz Google. Wprawdzie przez jakiś czas bardzo chwaliłam sobie Sunrise Calendar, niestety jego twórcy zezygnowali z rowoju tego narzędzia. Korzystam natomiast od lat z usług Google i to kalendarz Google okazał się jego następcą.

Geek Cat - Jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google - kalendarz wydarzeń z Facebooka

Wydarzenia na Facebooku – wszystko w jednym miejscu

Kalendarz Google integrował wszelkie alerty z aplikacji do zarządzania zadaniami, jakich używam (w zależności od projektu, są to najczęściej Asana, Trello czy Clubhouse – nie mogę zintegrować wszystkich projektów w jednej apce, ponieważ praktycznie każdy z projektów tworzę z innym zespołem – to tak nawiasem, bo wiem, że pewnie pojawią się o to pytania w komentarzach :)). Brakowało mi tylko jednego…

Wydarzeń z Facebooka.

Sama współorganizuję z teamem GDG Rzeszów ok. 4-5 eventów miesięcznie w ramach Google Developers Group, które są dodawane m. in. na Facebooku. Oprócz nich jednak dostaję sporo zaproszeń na inne wydarzenia. I jeśli zdążyłam dodać sobie takie wydarzenie do kalendarza Google (lub po prostu gdy pamiętałam o wpisaniu) – wszystko ok. Mam znak w swoim kalendarzu, nie zapomnę, będę.

Często jednak zdarza się, że nie mam na to czasu. Wtedy z niemal 100% pewnością scenariusz będzie następujący: zapomnę o evencie, mimo że mnie interesował.

Powiadomienia na Facebooku niestety nie sprawdzają się w moim przypadku – dziennie dostaję taką ilość notyfikacji, że w sumie już nawet nie zwracam na nie uwagi, tylko od czasu do czasu odklikuję je, aby czerwona kropka z jakąś kosmiczną liczbą nie raziła w oczy (sad but true).

Jedyne powiadomienia, na które zwracam uwagę, to właśnie te z kalendarza Google, bo wiem, że tam jest tylko to, co najbardziej dla mnie istotne i co realnie dotyczy bezpośrednio mojej pracy i projektów nad którymi działam. Więcej o tym, jak pracuję z kalendarzem i jak sprawiam, by on pracował dla mnie, znajdziecie w tym artykule:

Kalendarz, który pracuje za Ciebie – jak planować, by efektywniej zarządzać czasem?

Dlatego jedynym logicznym rozwiązaniem mojego problemu było sprawienie, by wydarzenia z Facebooka z automatu wskakiwały do mojego kalendarza.

Jak dodać wydarzenia z Facebooka do Kalendarza Google?

Ok, zatem jak to zrobić? Nie potrzebujesz żadnej magicznej wtyczki ani skomplikowanej procedury. Tak naprawdę to dziecinnie proste, wystarczy przejść poniższe kroki po kolei:

#1 Wejdź w zakładkę “Wydarzenia” na Facebooku (lub tak jak u mnie w wersji anglojęzycznej: “Events”)

Geek Cat - Jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google - wydarzenia Facebook

#2 Wybierz dowolne nadchodzące wydarzenie, o którym chcesz pamiętać i kliknij w nie

Geek Cat - Jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google - wydarzenia nadchodzące

#3 Obok przycisku “Udostępnij” znajdziesz mały button z trzema kropkami. Kliknij tam i z listy która Ci się wyświetli wybierz opcję “Wyeksportuj wydarzenie”

Geek Cat - Jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google - wyeksportuj wydarzenie

#4 Interesuje nas pobranie linku z wydarzeniami, zatem wybieramy opcję “Zapisz do kalendarza” i kopiujemy link, który pojawił się poniżej (jak na zrzucie ekranu)

Geek Cat - Jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google - eksport do kalendarza

#5 Przechodzimy do kalendarza Google i po lewej stronie szukamy listy kalendarzy:

#6 Wybieramy listę “Inne Kalendarze” i klikamy na trójkącik po prawej:

Geek Cat - Jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google - eksport do kalendarza - lista kalendarzy

#7  Z listy wybieramy opcję “Dodaj według adresów URL” – w tym miejscu pojawi się okienko, w którym wystarczy wkleić link pobrany z Facebooka w kroku #4

Geek Cat - Jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google - eksport do kalendarza - dodawanie kalendarza przez URL

#8 Klikamy “Dodaj kalendarz” i gotowe 🙂 Wydarzenia z Facebooka zostały zaimportowane do naszego kalendarza Google

A Wy wolicie mieć takie rzeczy oobno, czy podobnie jak ja – wszystko  jednym miejscu?

Tags: AplikacjeCzasKalendarz GoogleProduktywność
Share606Tweet348Share97

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...