• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Technologia i nauka Kobiety w IT

Geek girls w męskim świecie – czy serio jesteśmy niepasującym elementem układanki?

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Kobiety w IT, Technologia i nauka
Reading Time: 7 mins read
24
468
SHARES
3.5k
VIEWS
[g1_lead]

Geek Girls podobno istnieją. Podobno też świat bije się w piersi i chciałby, aby było nas więcej. Drogi świecie, zwłaszcza męski – może zatem pomożesz w tym i przestaniesz po prostu się dziwić, że istniejemy?

[/g1_lead]

Długo zastanawiałam się, czy mój blog jest miejscem na tego typu teksty. Bo wiecie – chcę, aby trafiały tutaj treści przydatne moim Czytelnikom. W jakiś sposób pomocne, usprawniające Waszą pracę ale i… inspirujące. Bez wylewania żółci i złości, pełna profeska (przynajmniej jak na blogowe realia). Z drugiej jednak strony – gdzie, jeśli nie tutaj? Skoro to miejsce ma inspirować, to i ten temat warto poruszyć. Biorę głęboki oddech i już mówię, co mnie gryzie.

Spis treści

Toggle
  • Geek Girls really exist?
    • [Sytuacja 1.]
    • [Sytuacja 2.]
    • [Sytuacja 3.]
    • [Sytuacja 4.]
  • Czy to tylko problem z mojego podwórka?
  • Brak kobiecych wzorców w świecie IT?
    • Ile zatem czasu musi upłynąć, lub co musi się jeszcze wydarzyć, abyśmy nie musiały czuć się jak niepasujący element w tej wielkiej układance?
    • Spodobał Ci się wpis? Podaj go dalej swoim znajomym!

Geek Girls really exist?

Mam wrażenie, że sporo się mówi o dziewczynach w świecie IT, a mimo to ciągle traktowane są jak coś niespotykanego i budzącego powszechne zdziwienie. Zwłaszcza u płci przeciwnej. Nie chcę być gołosłowna, dlatego pozwolę sobie przytoczyć poniżej kilka przykładów z mojego życia. Nie jestem programistką, ale ludzie kojarzą mnie z IT, głównie przez niektóre projekty czy działalność w Google Developers Group. Nigdy też nie ukrywałam swojego zainteresowania tą branżą. Tym bardziej zatem dziwią mnie niektóre komentarze padające ze strony kolegów. Nie mogę powiedzieć, aby były obraźliwe, bo zakładam, że nigdy nie zostały wypowiedziane pod moim adresem w złej intencji, jednak nieukrywane zdziwienie w ich głosie bywa wymowne… A może się mylę?

[Sytuacja 1.]

– Hej, muszę na szybko coś przerobić na stronie, mogę skorzystać z twojego kompa?
– Ok, jasne.
– Waaaaat? Masz na kompie Notepad ++? Ale jak to, przecież jesteś dziewczyną!

[Sytuacja 2.]

– Pykasz jeszcze w Pokemony?
– Nieee… zabijają baterię w moim telefonie.
– Czas wymienić telefon!
– Good idea, szkoda że nie można wymienić samej baterii lub niektórych komponentów… Szkoda, że projekt Ara umarł ;/
– Waaaaat? Wiesz o co kaman z Ara? Ale jak to, przecież jesteś dziewczyną!

[Sytuacja 3.]

– W piątek będę wolny, więc dam radę w końcu zajrzeć do Twojego kompa.
– Spoko, dzięki, ale już sama sobie ogarnęłam problem. Wprawdzie trzeba było go sformatować…
– Waaaaat? Sama sformatowałaś kompa i postawiłaś system? Ale jak to, przecież jesteś dziewczyną!

[Sytuacja 4.]

– Pasowałoby zautomatyzować ten proces…
– To może ustawmy pod to crona?
– Waaaaat? Ty wiesz co to jest cron? Ale jak to, przecież jesteś dziewczyną!

Maria Skłodowska Curie rysunek
Maria Skłodowska – Curie. Moja osobista Super Woman, bohaterka i naczelna geek girl swojej epoki!

To tylko kilka przykładów odszukanych na szybko w pamięci. Uwierzcie, było ich o wiele więcej, ale nie widzę sensu, aby do nich wracać. Nie bawi mnie to specjalnie… Wrzuciłam je tutaj jedynie po to, aby nakreślić Wam nieco problem, z jakim się spotykam. Wracając jednak do meritum, wypada zastanowić się nad jednym:

Czy to tylko problem z mojego podwórka?

Podczas jednego z babskich wieczorów poruszyłam z koleżankami właśnie ten temat. Okazało się, że wcale nie jestem odosobniona w swoich spostrzeżeniach. Dziewczyny w IT, (jak i innych “męskich” sektorach) jak wynikało z naszych doświadczeń, bywają postrzegane pobłażliwie, dopóki nie okaże się, że swoimi kompetencjami dorównują lub przewyższają kolegów z branży.  Ciągle mam w pamięci szok na twarzach kumpli, gdy dowiadywali się, że jedna z moich koleżanek jest pilotką. I nie, nie wycieczek. Pilotuje samoloty 😉

Prawdopodobnie przyjmowałabym ten problem nadal w kategoriach błędu statystycznego i prawdopodobnie przemilczała sprawę, gdyby nie głośna dziś “wpadka” Pawła Westfalewicza, głównego architekta IT PLL LOT.

Rok 2016, konferencja Amazon Web Services w Warszawie. Wychodzi Chief IT Architect LOT Polish Airlines Paweł Westfalewicz. I w pierwszym zdaniu: – Witam Państwa, bo widzę, że pomimo że jest to konferencja techniczna, to są tutaj kobiety” – napisał na Facebooku zażenowany Filip Tepper, inżynier oprogramowania, który najwyraźniej brał udział w konferencji. Pod jego wpisem pojawiły się komentarze innych oburzonych słowami pracownika LOT. “Co za burak”, “Ja bym ostentacyjnie wyszła. Aż żałuję, że mnie tam nie ma” – komentowali słowa Westfalewicza internauci.

– money.pl

Czytając tę wiadomość, zaczęłam się zastanawiać, jak często w podobnej sytuacji stawiane są kobiety w naszym kraju. Przy całej wdzięczności za walkę o prawa kobiet, daleko mi do współczesnych feministek. Nie trzeba jednak być feministką, aby dostrzec paradoks tej sytuacji. Po pierwsze – metkowanie branży IT, czy jakiejkolwiek innej branży, przez pryzmat płci. Po drugie – podążanie za stereotypami. Mamy XXI wiek, wszechstronny rozwój technologii i nauk społecznych, a ciągle pozwalamy, aby nasze poglądy i przekonania zostały upakowane w ciasne ramy i schematy.

Nie dziwi mnie sytuacja, gdy mężczyzna świetnie odnajduje się w roli ojca lub wychowawcy. Nie widzę problemu w tym, że kumpel świetnie gotuje i robi wyborne muffiny. Nie wykrzykuję “Ale jak to, przecież jesteś facetem!” za każdym razem, gdy jeden z kolegów rozmawia z innym o wzorach marynarek w nowej kolekcji ulubionej marki. Dlaczego zatem dziwi fakt obecności kobiet na konferencji technologicznej?

Brak kobiecych wzorców w świecie IT?

Czy faktycznie geek girls to jakiś ewenement? Nie sądzę. Sporo także ekspertek czy samych społeczności skupionych wokół tematu kobiet w świecie nowych technologii. Spotkać można naprawdę mnóstwo dziewczyn działających np. w Geek Girls Carrots (pozdro dla rzeszowskich Karot! ;)), Women Techmakers, czy wielu innych tego typu projektach.

Ile zatem czasu musi upłynąć, lub co musi się jeszcze wydarzyć, abyśmy nie musiały czuć się jak niepasujący element w tej wielkiej układance?

 

Spodobał Ci się wpis? Podaj go dalej swoim znajomym!

Tags: GeekstylePortrety Współczesnej KobietySpołeczeństwo
Share191Tweet115Share32

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...