• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Technologia i nauka Google

Girls! Oto, dlaczego każda z nas powinna uczestniczyć w Google Developer Days Europe

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Google, Kobiety w IT, Technologia i nauka
Reading Time: 8 mins read
0
412
SHARES
3.1k
VIEWS

O tym, że Google organizuje we wrześniu w Polsce naprawde ogromny event, pisałam ostatnio. Dziś kilka słów o tym, dlaczego warto się tam wybrać, moje drogie geek girls.

Już od dziecka byłam… dziwna. Byłam bacznym, małym obserwatorem, który zamiast Smefrów wolał oglądać programy popularno-naukowe. Jako 5-latka marzyłam o międzygwiezdnych podróżach. Kolekcjonowałam małe, plastikowe modele promów kosmicznych, a zabawa lalkami z młodszą siostrą zazwyczaj kończyła się próbą budowy rakiety (Barbie zamieniałyśmy w kosmitki lub astronautów). Chłonęłam jak gąbka wszelkie informacje, które przynajmniej odrobinę przybliżały mnie do gwiazd. Wtedy postanowiłam, że kiedyś będę pracować w NASA.

Niedługo po tym, w polskich domostwach zaczęły popularyzować się telefony komórkowe. Od “cegieł” podłączanych do anten (bez których ciężko było o zasięg Idei w małej, podkarpackiej wiosce, 30 km od granicy z Ukrainą) po całkiem ładne jak na tamte czasy Siemensy, Sony Ericssony i Nokie. Z czasem korzystanie z Internetu w komórkach przestało wiązać się z utratą całego kieszonkowego. Nosiliśmy świat w kieszeni. Powstawało coraz więcej gier i apek i każdy w miarę bystry nerd mógł zauważyć, że rozwój tego typu usług dopiero nadchodzi. Wtedy postanowiłam, że kiedyś będę tworzyć apki na Symbiana dla Nokii.

Kilka lat później nastał prawdziwy boom. Coraz szybsze komputery, coraz lżejsze laptopy. Pierwsze smartfony i coraz mniej ograniczony dostęp do Internetu. Pierwszy concept urządzenia, które dziś znamy jako zwykły… tablet. Internet i nowe technologie wkradały się do kolejnych sektorów rynku i coraz śmielej poczynały sobie z konsumentami. Internet zaczął dawać ogromne możliwości. Jedni dostrzegali w tym możliwość nieograniczonego zysku, inni – zmiany świata na lepsze. Wtedy postanowiłam, że kiedyś będę pracować w jednej z najciekawszych firm technologicznych na świecie.

Spis treści

Toggle
  • Gdy ambicje zderzają się z rzeczywistością…
  • Oh, serio?
  • Dlaczego kobiety nie wierzą w siebie?

Gdy ambicje zderzają się z rzeczywistością…

Czy udało mi się zrealizować jakiekolwiek z tych dziecięcych marzeń? Mam 26 lat. Trafia mi się wiele ciekawych projektów. Ludzie, którzy znają historię moich dziecięcych ambicji od czasu do czasu pokuszą się o skwitowanie stanu obecnego…

Wow, Kot! Super, te małe, dziecinne jeszcze wybory pewnie zaprowadziły Ciebie do miejsca, w którym dziś jesteś! Pracujesz jako PM w ciekawym software housie, jesteś mentorem w programie Google Launchpad, pracujesz z takimi społecznościami jak Google Developers Group czy Women Techmakers. A jesteś jeszcze trochę przed 30-tką, jeszcze sporo może się wydarzyć! Super!

No właśnie… nie do końca. Na każdym kroku spotykałam osoby i sytuacje, które próbowały mi wmówić, że żadne z moich powyższych (może i naiwnych, może i dziecinnych) marzeń nigdy się nie spełni. Bo przecież dziewczynki, zwłaszcza z takich małych, zabitych dechami wioseczek, nie pasują do świata zbudowanego z krzemu i światłowodów. Bo to takie niekobiece. Bo to takie naiwne. Bo takie rzeczy nie przytrafiają się takim zwykłym ludziom.

Maria Skłodowska Curie rysunek
Jeden z moich rysunków. Zawsze od super bohaterów wolałam silne babeczki i naukowców. A zwłaszcza silne babeczki – naukowców 😉

Oh, serio?

Miałam to szczęście, że moi rodzice nie pozbawiali mnie moich marzeń. Podsuwali atlasy kosmosu i przymykali oczy na fakt, że ich 12-latka zaczyna samowolnie rozkręcać kompy i dłubać w systemie. Dzięki temu jakoś łatwiej było mi przełknąć fakt, że byłam jedyną w szkole dziewczyną na kółku informatycznym 😉

W momentach życiowej zawieruchy także znajdowali się kumple, którzy wierzyli we mnie bardziej niż niekiedy ja sama.

Kote, dasz radę. Kote, spróbuj! Justyna, aplikuj!

Niekiedy stawiali mnie nawet przed faktem dokonanym wiedząc dobrze, że mimo “mało kobiecych” zainteresowań mam z kobiety na pewno jedno – brak wiary w swoje możliwości.

Dlaczego kobiety nie wierzą w siebie?

Bo tak właśnie jest moje drogie geek girls. Zbyt często w siebie nie wierzymy. Gdy pojawia się możliwość aplikowania na dane stanowisko, facet od razu się zgłosi (4 lata doświadczenia? Mam wprawdzie 2,5 ale to przecież prawie 4! Biegła znajomość angielskiego? Miałem czwórę na studiach, dogadam się!) a my, babeczki, zastanawiamy się po 200 razy (pracuję w tym dopiero 3 lata i 9 miesięcy, nie nadaje się… biegły angielski? ja mam tylko poziom B2, to co, że z klientami z UK od kilku lat prowadzę projekty…).

Dzięki temu nauczyłam się, że przełamanie strachu przed własnymi (często wyimaginowanymi) niedoborami to może i jest trochę jak skok na główkę, ale w konsekwencji pozwala wypłynąć na coraz to szersze wody. U mnie zaowocowało to wieloma ciekawymi projektami, przygodami i przyjaźniami, a ponadto ciągle mam świadomośc, że pewnie wiele jeszcze przede mną.

Dlatego moje drogie geek girls, nie bójcie się. Nie pytajcie, jak możecie odnaleźć się w męskim świecie. IT wszak jest męskim światem jedynie tak długo, jak długo same pozwolimy sobie w ten sposób o nim myśleć.

We wrześniu (5-6) w Krakowie ma miejsce Google Developer Days Europe. To naprawdę dobra okazja, aby przełamać własne obawy i spotkać się z innymi geek girls aby nie tylko wspólnie poszerzać swoją wiedzę i umiejętności, ale także podyskutować.

Google w fenomenalny sposób wspiera kobiety w branży IT. Nie będę się tu rozpisywać o samej polityce firmy dotyczącej diversity – Google to także program Women Techmakers, który na całym świecie wspiera ogromną rzeszę inżynierek, programistek i dziewczyn w jakikolwiek sposób związanych z IT. Podobnie rzecz się ma w związku z Google Developer Days Europe, gdzie przygotowano:

  • specjalne spotkanie dla Women Techmakers 4 września (wieczór przed rozpoczęciem konferencji)
  • bezpłatną opiekę nad dziećmi (wiek 4-10) lub program zwrotu kosztów opieki nad dzieckiem (szczegóły)
  • darmowe przejazdy do i z Krakowa (szczegóły)
  • zniżki lub darmowe bilety na konferencję

Sama konferencja to także świetna okazja, aby postawić kolejny krok naprzód na własnej ścieżce zawodowej, poszerzyć wiedzę czy skorzystać z doświadczenia chociażby samych inżynierów Google. Podczas GDD Europe w Krakowie czeka na Was możliwość zapisania się na sesję 1:1 z Googlersami. Jeśli zastanawiacie się, jak zostać Ekspertem czy Mentorem Google, także będzie okazja ku temu, aby poznać całą ścieżkę bezpośrednio u źródła.

Jeśli działacie w IT (szczególnie w tematach około-googlowych) – nie zastanawiajcie się! Ciągle jeszcze można się zarejestrować:

Google Dev Days Europe - Register >>

Jeśli wybieracie się natomiast na Google Developer Days Europe, koniecznie mi o tym napiszcie – będzie okazja, aby spotkać się face to face 🙂

Tags: GeekgirlGeekstyleGoogle
Share169Tweet101Share28

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...