• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Technologia i nauka Aplikacje

Kalendarz Google w akcji – sprawdź, dlaczego warto

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Aplikacje, Google, Organizacja, Technologia i nauka, Zarządzanie czasem
2
595
SHARES
4.5k
VIEWS

Kalendarz Google to narzędzie doskonałe w swojej prostocie. Intuicyjny, z masą (darmowych!) opcji a od niedawna dodatkowo w nowej, odświeżonej szacie. Sprawdźcie, jak ta prosta aplikacja może ułatwić Wam życie.

Kalendarz Google już od dawna gości u mnie na dobre. To jedna z tych podstawowych aplikacji i usług, bez której nie wyobrażam sobie codziennej pracy i organizacji spraw prywatnych. W sumie od dawna chciałam Wam napisać o nim kilka słów. Dziś natomiast mamy ku temu świetną okazję, bo Kalendarz Google doczekał się właśnie nowej, odświeżonej wersji!

Spis treści

Toggle
  • Dlaczego używam kalendarza Google?
    • #1 Jest intuicyjny
    • #2 Jest spięty z kontem Google
    • #3 Dostępny na komputerach i telefonach
    • #4 Można go współdzielić
    • #5 Jest spięty z Google Inbox
    • #6 Kalendarz Google łatwo integruje się z innymi aplikacjami
    • #7 Wygodny podgląd
    • A Wy korzystacie z Kalendarza Google? Jak planujecie czas?

Dlaczego używam kalendarza Google?

#1 Jest intuicyjny

Zarówno w wersji komputerowej jak i tej na telefony, kalendarz Google to przede wszystkim do bólu proste narzędzie. Nawet jeśli nigdy nie korzystaliście z niego wcześniej, szybko odnajdziecie najpotrzebniejsze funkcje. Bez problemu dodacie nową informację, udostępnicie wydarzenie znajomym, znajdziecie podgląd dnia, tygodnia czy miesiąca. Nie sposób tutaj zabłądzić!

#2 Jest spięty z kontem Google

Usługi Google do mój must have i nie wyobrażam sobie bez nich swojej pracy. Korzystam z konta Google, do którego wpięty jest mój mail, kalendarz, dysk w chmurze (Google Drive) czy kontakty. Nie pamiętam kiedy ostatnio odpaliłam Pages (łamane na Microsoft Office), bo wszelkie dokumenty i pliki tworzę bezpośrednio w Google Docs. Mój telefon (Google Pixel) to także urządzenie oparte na Androidzie, z wbudowanym Asystentem Google, a dodając do tego Google Home i wszelkie inne aplikacje i usługi z których korzystam, tworzy się całkiem rozbudowany ekosystem spod znaku giganta z Mountain View. Kalendarz Google to zatem u mnie oczywisty i bardzo naturalny wybór – jak sami widzicie.

#3 Dostępny na komputerach i telefonach

Swój kalendarz chcę mieć zawsze przy sobie, to oczywiste. Kalendarz Google jest świetnie skonstruowany zarówno pod komputery, jak i urządzenia mobilne. Korzystanie z wersji na telefony do czysta przyjemność (i poezja, zwłaszcza gdy używacie także Google Inbox). Bardzo wygodny jest także dostęp z poziomu Google Home – po prostu pytam swojego Home’a o plan dnia, a on sprawdza mój kalendarz i prezentuje informacje.

#4 Można go współdzielić

Kalendarz Google umożliwia tworzenie wielu osobnych kalendarzy i udostępnianie ich znajomym lub współpracownikom. Ja oprócz swojego prywatnego kalendarza mam także współdzielone:

– ze swoim chłopakiem, gdzie wrzucamy nasze plany dnia; nie muszę dzięki temu męczyć go wiadomościami czy ma wolne popołudnie 14 grudnia, tylko zerkam w kalendarz i wiem od razu, czy mogę rezerwować bilety na premierę Gwiezdnych Wojen… ?

– ze współpracownikami: co ułatwia zorganizowanie spotkania czy calla, zwłaszcza gdy niektórzy przebywają np. w innym mieście czy kraju

– w projektach, jak np. GDG, gdzie wyznaczamy organizowane przez nas wydarzenia, spotkania zespołu, kamienie milowe, rozmowy z prelegentami czy inne sprawy związane z działalnością naszej społeczności. Wykorzystujemy tutaj współdzielone kalendarze, udostępnione każdej osobie z grona organizatorów. Wszystko w jednym miejscu, dla każdego #love

#5 Jest spięty z Google Inbox

Google automatycznie wykrywa daty i wydarzenia w moim Google Inbox i dodaje je do mojego domyślnego kalendarza. Dzięki temu oszczędzam sporo czasu, który zazwyczaj poświęcałam na tego typu rzeczy, jak chociażby wklepywanie do kalendarza informacji o lotach, boardingu itp. Jeśli korzystasz z Inboxa, Google automatycznie wykryje np. takie informacje w kartach pokładowych, jakie dostajesz na maila i sam doda informacje tam, gdzie trzeba ?

Geek Cat - Kalendarz Google i Google Inbox

Ponadto bardzo często korzystam z przypomnień. Remindery dodane w Google Tasks czy Google Inbox świetnie synchronizują się z kalendarzem. Dzięki temu mogę tworzyć sobie przypomnienia z kilku poziomów a i tak wszystko ląduje w jednym, głównym miejscu – w kalendarzu.

#6 Kalendarz Google łatwo integruje się z innymi aplikacjami

Jeśli korzystasz z Trello lub Asana, to bez problemu zintegrujesz zadania i projekty przechowywane w tych aplikacjach z kalendarzem Google. Wystarczy dosłownie kilka kliknięć. Mało tego, kalendarz Google świetnie radzi sobie także z integracją np. ze Slackiem, IFTTT czy synchronizacją Twoich wydarzeń z Facebooka.

Zobacz także:

  • Jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google?
  • Trello dla początkujących
  • IFTTT (If This Then That) – niech Internet pracuje za Ciebie
  • 8 przepisów IFTTT które usprwnią pracęz Trello

Nie lubię przeskakiwać z aplikacji na aplikację. Wolę mieć podgląd na wszystko w jednym miejscu, dlatego jest to jedna z moich ulubionych opcji. All in one! ?

#7 Wygodny podgląd

O ile Kalendarz Google na mobile wygląda od dłuższego czasu naprawdę dobrze, (material design <3) o tyle jego wygląd na komputerach pozostawiał wiele do życzenia. Przynajmniej do niedawna ? Od kilku dni możemy się cieszyć nową, odświeżoną, minimalistyczną i naprawdę wygodną wersją kalendarza Google także na desktopach.

A Wy korzystacie z Kalendarza Google? Jak planujecie czas?


Tags: AplikacjeGoogleIFTTTKalendarz GoogleProduktywność

Related Posts

ai
Technologia i nauka

AI – wróg czy sprzymierzeniec? Jak wykorzystać AI w pracy programisty?

by Wpis sponsorowany
12.06.2023
0

Temat sztucznej inteligencji w ostatnich miesiącach jest bez wątpienia bardzo popularny i gorący. Jedno jest pewne – wciąż budzi wiele kontrowersji. Mnóstwo ekspertów obawia się, że AI może pozbawić programistów pracy. Inni...

Read moreDetails
Geek Cat - sztuczna inteligencja w marketingu.jpg
Marketing

Oto, jak sztuczna inteligencja w marketingu zmienia zasady gry

by Justyna Kot | Geek Cat
28.04.2023
0

Sztuczna inteligencja w marketingu to “next big thing” (a przynajmniej tak ciągle słyszymy w sieci…). Czy faktycznie? Niewątpliwie AI jest wszędzie - od samojeżdżących samochodów po wirtualnych asystentów. Od lat jest częścią...

Read moreDetails
Geek Cat - książka zapytaj astronautę
Kosmos

“Zapytaj astronautę” – spełnienie dziecięcych marzeń o kosmosie

by Justyna Kot | Geek Cat
15.04.2023
0

Jak pachnie kosmos? Zapytaj astronautę! Żałuję, że nie miałam takiej możliwości w dzieciństwie, dlatego tym chętniej sięgnęłam po książkę "Zapytaj astronautę" autorstwa Tima Peake'a. Jeśli tak jak ja jesteście fanami kosmosu, koniecznie...

Read moreDetails
Geek Cat - czym jest Geek Cat - Hosting Reseller
Technologia i nauka

Co to jest Hosting Reseller i jak działa?

by Wpis sponsorowany
02.03.2023
0

Hosting Reseller to bardzo interesujące i nowoczesne rozwiązanie przeznaczone dla podmiotów, które zarządzają większą ilością domen, kont pocztowych czy stron www. Warto zapoznać się z najważniejszymi informacjami na ten temat. Co to...

Read moreDetails

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...