• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Organizacja

Narzędzia do planowania, z których korzystam (2016)

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
12.02.2017
in Organizacja
Reading Time: 11 mins read
63
374
SHARES
2.9k
VIEWS

Siedem narzędzi, które pomagają mi ogarnąć nieogarnięte, czyli o moim osobistym niezbędniku do planowania czasu, zadań oraz projektów.

Planowanie i organizacja czasu to chyba dosyć popularny temat wśród Czytelników tego bloga, bo często pytacie mnie o to w mailach. Dziś postanowiłam opisać nieco bardziej szczegółowo, które narzędzia do planowania sprawdzają się u mnie, oraz w jaki sposób z nich korzystam.

Na wstępie muszę też zaznaczyć, że prowadzę dosyć intensywny tryb życia jeśli chodzi o pracę (i nie, nie mam tu na myśli jedynie pracy zawodowej – oprócz niej wykonuję także zlecenia, bloguję, studiuję, współtworzę I blog Rzeszów – cykliczne spotkania blogerów i twórców internetowych z Podkarpacia, niedawno dołączyłam także do rzeszowskiej grupy organizatorów spotkań Google Developers Group, a oprócz tego staram się także prowadzić w miarę normalne życie towarzyskie ;)). W związku z tym niekóre z przedstawionych tutaj narzędzi nie będą potrzebne osobom, które mają nieco więcej wolnego czasu, lub wolą inne metody.

Ten wpis jest odpowiedzią na Wasze pytania oraz propozycją do zainspirowania się rozwiązaniami, z jakich korzystam – o ile pomogą Wam one usprawnić Wasz własny system (całkiem możliwe, że wcale tego nie potrzebujecie, a Wasz własny sprawdza się doskonale ;)) Potraktujcie te narzędzia do planowania jako ciekawostkę i punkt wyjścia do udoskonalania własnych rozwiązań.

Spis treści

Toggle
  • Narzędzia do planowania, z których korzystam
    • #1 Miesięczny planer Moleskine
    • #2 Evernote
    • #3 Remember The Milk
    • #4 Arkusze kalkulacyjne Google
    • #5 Trello
    • #6 Kalendarz Google
    • #7 Sunrise Calendar
    • A z jakich narzędzi do planowania  wy korzystacie?
    •  Teraz Twoja kolej – podziel się wpisem z innymi!

Narzędzia do planowania, z których korzystam

#1 Miesięczny planer Moleskine

Wcześniej testowałam różne opcje, włącznie z kalendarzami dziennymi czy tygodniowymi. Tygodniowe sprawdzały się nieźle, ale dopiero obecny system – rozpiska miesiąca na dwóch stronach + kartki na notatki okazały się strzałem w dziesiątkę. Lubię mieć wszystko w jednym miejscu i kalendarze dzienne czy tygodniowe były dla mnie zbyt dużą pokusą. W rezultacie zamiast działać, niemal ciągle rozpisywałam w nich zadania na poszczególne dni. Mam skłonność do pracoholizmu, więc możecie się domyślać, że listy były zdecydowanie zbyt długie. W efekcie nosiłam w torebce opasłe tomisko, które zamiast usprawniać moje życie, frustrowało niekończącymi się listami zadań do odhaczenia…

A wystarczyło zmienić taktykę 😉 Teraz w planerze zaznaczam po prostu najważniejsze punkty miesiąca, jak:

  •  spotkania ze znajomymi, wypady itp.
  • dni z zajęciami na uczelni (wraz z lokalizacją – mam zajęcia w Rzeszowie oraz w kampusie pod Rzeszowem, dzięki temu od razu też wiem kiedy wracając z uczelni mogę ogarnąć np. zakupy, bibliotekę, czy sprawy w dziekanacie, a kiedy jest to raczej niemożliwe właśnie ze względu na lokalizację)
  • wizyty u lekarza
  • spotkania projektowe
  • zajęcia dodatkowe (jak. np. szkolenia, spotkania w ramach kursu prawa jazdy itp.)

W praktyce niemal każdy dzień posiada stosowną notatkę z najważniejszym zadaniem. Dodatkowo planer posiada także pomiędzy poszczególnymi miesiącami kartki na notatki + notatnik za częścią kalendarzową. To naprawdę dobre rozwiązanie, zwłaszcza dla osób takich jak ja – które sporo notują i muszą mieć notatnik ciągle pod ręką.

#2 Evernote

Evernote to jedna z moich ulubionych aplikacji, a zarazem prywatna myślodsiewnia. To tutaj rozwijam pomysły notowane na szybko w Moleskine, oraz przechowuję wszelkie inne notatki, listy z pomysłami na artykuły, newslettery, a także skany najważniejszych dokumentów, recept, czy paragonów. Więcej o Evernote i sposobie, w jaki z niego korzystam, możecie przeczytać w tym wpisie:

  • Notatki? Tylko z Evernote

#3 Remember The Milk

Moja przygoda z RTM była długa i burzliwa. Korzystałam z tej aplikacji jeszcze na początku moich pierwszych studiów, czyli 6 lat temu. Z czasem rozstaliśmy się, głównie dlatego, że znalazłam ładniejszą i bardziej funkcjonalną alternatywę (jak choćby Any.do). Do Remember The Milk wróciłam niedawno, głównie z trzech powodów:

  • ciekawości i sentymentu
  • konieczności zsynchronizowania wszystkich zadań i powiadomień w jednej aplikacji (niestety, Any.do nie można podłączyć do Sunrise Calendar w którym trzymam powiadomienia o zadaniach z wszelkich aplikacji do ogarniania projektów. Zadania z RTM możemy połączyć z naszym kalendarzem Google – a ten synchronizuję z Sunrise Calendar… et voila!)
  • dzięki niedawnej aktualizacji, która zmieniła RTM na ogromny plus, wprowadzając m. in. nowy, odświeżony i bardziej funkcjonalny wygląd

Obecnie to tutaj przechowuję listy dla poszczególnych projektów i sfer życia, np.

  • zlecenia,
  • studia,
  • Hattu.pl,
  • I blog Rzeszów,
  • grafika i rysunek,
  • rozwój,
  • książki do przeczytania,
  • filmy do obejrzenia

W ramach każdej z list tworzę adekwatne dla nich zadania, np. dla listy  Hattu.pl moga to być:

  • aktualizacja wtyczek,
  • analiza oferty współpracy z XYZ,
  • przygotowanie newslettera,
  • research do wpisu na temat ABC.

Zadanie te następnie określam w czasie, nadaję im wg. potrzeby określone priorytety czy dodaję do nich notatki, np. z planem artykułu, linkami pomocniczymi, rzeczami, na które zwrócić uwagę.

Jeśli chcecie poczytać więcej o aplikacji Remember The Milk, dajcie znać – chętnie napiszę o niej osobny wpis 🙂

#4 Arkusze kalkulacyjne Google

Bez Google Drive i powiązanych z nim usług zginęłabym jak ciotka w Czechach, jednak o arkuszach kalkulacyjnych wspominam dodatkowo, bo zdecydowanie na to zasługują. To właśnie w nich mam szczegółowe plannery blogowe lub rozpiski i plany dotyczące innych moich projektów  (np. plany tematów na poszczególne miesiące, najważniejsze cele roczne, kwartalne itp.)

#5 Trello

Oprócz pracy i bloga działam także na kilku innych polach, które wymagają pracy zespołowej. W tym wypadku to właśnie Trello spisuje się najlepiej. Dzięki niemu można planować poszczególne etapy projektu, wrzucać załączniki, tworzyć checklisty, dodawać komentarze, głosować na poszczególne pomysłu członków teamu czy oznaczać specjalnymi etykietkami i naklejkami. Trello posiada także kalendarz dla każdej tablicy, dzięki czemu łatwo można podejrzeć terminy w danym projekcie.

Jeśli chcecie, abym przygotowała osobny wpis o tym, czym jest Trello i w jaki sposób z niego korzystam, dajcie znać w mailach lub komentarzach 🙂

#6 Kalendarz Google

Kalendarz to kolejne cudowne dziecko Google, bez którego nie mogłabym się obejść. To w nim tworzę kalendarze dla poszczególnych sfer życia czy projektów, np.

  • Zlecenia,
  • Hattu.pl,
  • I blog Rzeszów,
  • GDG,
  • Studia

a następnie w ramach każdego z kalendarzy dodaję poszczególne wydarzenia, spotkania, lub wpisuję bloki czasowe, w których zajmuję się konkretnymi zadaniami.

Przykładowe bloki czasowe:

  • Studia // Praca nad projektami – w tym czasie zajmuję się pracą nad konkretnym projektem na uczelnię, który wybieram wg. rozpiski z zadań na liście “Studia” w Remember The Milk – tam mam zaznaczone terminy oddania poszczególnych prac oraz ich priorytety
  • Hattu.pl // Praca nad tekstem – w tym czasie pracuję nad kolejnym wpisem na blog; sprawdzam miesięczną rozpiskę tematów przygotowaną w arkuszu Google, gdzie mam przypisane daty do poszczególnych wpisów, oraz ich status [pomysł, w trakcie pisania, gotowy] i zabieram się za pracę nad tekstem, który jest następny w kolejności do przygotowania
  • Hattu.pl // Zadania administracyjne – w tym czasie zajmuję się aktualizowaniem wtyczek, poprawkami na blogu, poprawkami do starszych wpisów, odpisywaniem na maile i wiadomości, tworzeniem newsletterów, pracami nad blogowymi akcjami (jak np. Wyzwanie Rysunkowe, które wymagało przygotowania wydarzenia na Facebooku, newslettera, promowania, przygotowania landing page’a, tematów itp.) oraz ogólnopojętym rozwojem i udoskonalaniem bloga. Tutaj o kolejności zadań także decyduje osobna lista w Remember The Milk – gdy widzę, że zbliża się deadline dla jakiegoś zadania lub jest ono oznaczone jako bardzo ważne, to wykonuję je w pierwszej kolejności

#7 Sunrise Calendar

Ostatnia już dzisiaj aplikacja, bez której korzystanie z wcześniej wymienionych narzędzi nie miałoby sensu. Jak widzicie, korzystam z wielu aplikacji i to właśnie Sunrise Calendar pozwala mi na integrowanie ich oraz wyświetlanie wszystkich powiadomień oraz harmonogramu dla nich w jednym miejscu. Do Sunrise Calendar mam podpięty kalendarz Google, powiadomienia z Evernote, Trello, wydarzenia z Facebooka, ale jest także opcja podpięcia całego szeregu innych popularnych aplikacji do zarządzania zadaniami. Jeśli podobnie jak ja pracujecie na kilku tego typu narzędziach, koniecznie przyjrzyjcie się temu kalendarzowi.

A z jakich narzędzi do planowania  wy korzystacie?

 Teraz Twoja kolej – podziel się wpisem z innymi!

Share150Tweet94Share26

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025