• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Organizacja Moja organizacja

Oto, dlaczego planowanie roku jest bez sensu (i co z tym możesz zrobić)

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
14.01.2021
in Moja organizacja, Organizacja
Reading Time: 7 mins read
0
393
SHARES
3k
VIEWS

Postanowienia noworoczne to temat, który co roku powraca jak bumerang, chociaż planowanie roku jest… totalnie bez sensu. A mimo to i tak co roku dajemy się złapać w tę pułapkę – tylko po co?

Zastanówmy się – wszak co roku scenariusz się powtarza. Bardzo często już w listopadzie dociera do nas, że 12-miesięczny sprint za chwilę dobiegnie końca, a nam przyjdzie rozliczyć się z wyników. W grudniu, gdzieś pomiędzy świątecznymi zakupami, a ubieraniem choinki, uświadamiasz sobie, że Nowy Rok jest tuż za rogiem, a przerwa świąteczna niespecjalnie pomoże w napisaniu książki, schudnięciu 10 kilogramów
i znalezieniu nowej pracy.

Bardzo często naszą frustrację podsyca także otoczenie. Rodzina, znajomi, koledzy z pracy – wszyscy w okolicach Sylwestra zaczynają wyznawać mantrę “Nowy Rok – nowa ja”. W sieci zalewają nas zewsząd litanie pomysłów na to, co w sobie zmienić, ulepszyć, lub jacy powinniśmy być. Wszystko to ładnie opakowane w tak popularny nurt samorozwoju, produktywności, bycia fit i so successful. A gdy już w końcu i nas dopadnie to całe noworoczne szaleństwo, wpadamy na genialny pomysł. Równie dobry, jak wróżenie z fusów, chociaż akurat wróżenie z fusów i wiara w fusiaste przepowiednie jest mniej akceptowalna społecznie, aniżeli… planowanie roku.

Spis treści

Toggle
  • Dlaczego planowanie roku jest bez sensu?
  • Planowanie roku – co robić? Jak żyć?
  • Planowanie roku w wersji mini, czyli działamy kwartalnie!
    • Kwartalne planowanie roku – prezent

Dlaczego planowanie roku jest bez sensu?

W wielkim skrócie – ponieważ daliśmy sobie wmówić, że nadchodzące 12 miesięcy przebiegnie dokładnie tak, jak sobie życzymy i pod taki scenariusz 90% społeczeństwa projektuje swoje plany. Czy jednak życie faktycznie zawsze idzie po naszej myśli? Pomyślmy…

2020 rok (na szczęście już za nami!) dla każdego z nas był hardcorowy. Ile Twoich planów poszło precz przez to, co działo się w ostatnich 12 miesiącach? Przecież nie można było przewidzieć pandemii i obostrzeń rok temu. Założę się, że gdybym początkiem stycznia 2020 napisała na blogu, że już za 3 miesiące większość świata utkwi w izolacji, a tajemniczy wirus w ciągu roku dotknie ponad 93 miliony osób (z czego prawie 2 miliony uśmierci), wysłalibyście mnie na przymusową izolację, ale do najbliższego szpitala psychiatrycznego. A tu niespodzianka.

Jeśli jednak potrafisz wróżyć ze szklanej kuli, tudzież fusów, mam dla Ciebie kolejny argument. Jaki? Żyjemy w świecie, w którym wszystko dzieje się bardzo szybko. Wszystko zmienia się w mgnieniu oka. 10 lat temu, gdy jako świeżak zaczynałam studia, nawet nie śniło mi się, że będę zajmować się tym, czym się między innymi zajmuję w swojej pracy obecnie. Nie przewidziałam tego z jednego, prostego powodu – taki zawód 10 lat temu nie istniał. Może i perspektywa 10 lat to faktycznie sporo, ale zastanówmy się, jak wiele nowinek pojawiło się w naszej rzeczywistości w ciągu ostatniego roku? 12 miesięcy temu nikt z nas nie mógł przewidzieć, jak bardzo będziemy musieli zmienić naszą codzienność. Dlaczego więc dajemy sobie wmówić, że planowanie roku jest spoko? Przecież kolejnych 12 miesięcy też nie jesteśmy w stanie przewidzieć, prawda?

Planowanie roku – co robić? Jak żyć?

Jak to mawiała moja babcia – czego nie przeskoczysz, spróbuj… obejść 😉 Jeśli i u Was perspektywa roku jest mglista i zniechęcająca, zachęcam do skorzystania ze sposobu, który:

  • jest bardziej realistyczny i elastyczny, jeśli chodzi o planowanie
  • pozwala utrzymać koncentrację i motywację na dużo większym poziomie, niż planowanie roku
  • (moja ulubiona zaleta) daje okazję do świętowania sukcesów kilka razy w roku

// Psssttt! Przygotowałam dla Was DARMOWY workbook o tym, jak ogarnąć planowanie nowego roku – ponad 40 stron poradnika, ćwiczeń i arkuszy, które pomogą zaplanować najbliższe miesiące bez stresu i na własnych zasadach 🙂 Kliknij w obrazek poniżej i pobierz! //

Planowanie roku w wersji mini, czyli działamy kwartalnie!

Podstawą mojego systemu planowania jest metoda zawarta w książce “12-tygodniowy rok” autorstwa Briana P. Morana i Michaela Lenningtona, którą nieco dostosowałam do swoich potrzeb. Poniżej krótka instrukcja:

  • tworzę sobie jedynie bardzo ogólny zarys roku – spisuję na luźno punkty, które fajnie byłoby rozwinąć w nadchodzących miesiącach
  • nadaję priorytety – czyli wyznaczam sobie z tej listy punkty, na których najbardziej mi zależy
  • planuję jedynie najbliższe 3 miesiące (z uwzględnieniem priorytetów)
  • w ciągu tych 3 miesięcy zakładam, że chcę dopiąć najważniejszy temat z listy (ewentualnie max. 3 jeśli są to jakieś mniejsze rzeczy)

Dzięki takiemu podejściu:

  • każdy kwartał (3 miesiące) są dla mnie jak w standardowych planach rok – ale z trochę większą mobilizacją, bo na zrealizowanie celu mam 3 miesiące, a nie 12… – nie ma więc sposobu, aby prokrastynować i sobie to odwlekać 😉
  • każdy tydzień w 3-miesięcznym cyklu to taki “mały miesiąc” (w końcu to łącznie 12 tygodni)
  • szybciej widać efekty – bo działam od razu, a efekt mam na horyzoncie i pojawia się po 12 tygodniach a nie po roku! Dzięki temu nie tracę motywacji do działania i łatwiej skupiam się na celu, który jest do osiągnięcia w danym momencie
  • mój plan jest elastyczny – istnieje mniejsza szansa, że świat wywróci się do góry nogami w ciągu 3 miesięcy niż w rok 😉 poza tym – plan 3-miesięczny dużo łatwiej dostosować do zmian niż taką roczną “kobyłę”…

Kwartalne planowanie roku – prezent

Wiem, że na moim blogu jest wielu miłośników Trello, dlatego specjalnie dla Was przygotowałam tablicę do kwartalnego planowania – właśnie w Trello. Znajdziecie ją pod tym linkiem – możecie się na niej wzorować lub po prostu skopiować i rozpocząć planowanie kwartalne u siebie na jej podstawie 🙂

Share157Tweet98Share27

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...