• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Organizacja

Produktywność – 7 mitów w które wierzy każdy z nas

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Organizacja, Produktywność
Reading Time: 7 mins read
22
449
SHARES
3.4k
VIEWS

Produktywność to współcześnie słowo-zaklęcie. Mówisz “produktywność” i bum! Pojawia się rzesza ekspertów, która doradza i prawi jedyne słuszne tezy na jej temat, szczególnie, odkąd pokutuje w nas obraz człowieka sukcesu – cyborga, który ogarnia tysiąc spraw za jednym zamachem.
Popularność tego tematu sprawiła, że wyłoniły się dwa główne obozy: fanatyków produktywności i jej totalnych przeciwników. Jedni mają tysiące sposobów na podkręcenie swojej efektywności, drudzy – tyle samo wymówek, by wsadzić argumenty pierwszych między bajki, jednak łączy ich jedno. Żadna z tych grup nie jest wolna od rozpowszechniania mitów na temat produktywności. Dziś biorę na warsztat kilka z nich .

Zobacz też: Pozostałe artykuły na Geek Cat w kategorii “Produktywność”


Spis treści

Toggle
  • Produktywność – 7 mitów w które wierzy każdy z nas
    • 1. Istnieje magiczny system, który odmieni Twoje życie
    • 2. Nie istnieje żaden system, który jest mi w stanie pomóc
    • 3. Dzięki produktywności będę mieć czas na wszystko
    • 4. Produktywność = zrobię wszystko, co mam w planach
    • 5. Produktywność = najlepiej pracuję pod presją czasu
    • 6. Zajęty = produktywny
    • 7. “Produktywność = mówię wszystkim i wszystkiemu “TAK”
    • A może Ty znasz jakieś mity na temat produktywności? Koniecznie podziel się nimi w komentarzu! 
  • Przedsiębiorczość dla kreatywnych

Produktywność – 7 mitów w które wierzy każdy z nas

 

Geek Cat - Jak dodać wydarzenia z Facebooka do kalendarza Google

1. Istnieje magiczny system, który odmieni Twoje życie

Niestety, muszę Cię rozczarować. Wiele systemów stworzonych przez ekspertów sprawdza się u większości, ale nikt jeszcze nie wymyślił takiego, który będzie idealny dla każdego. Ponadto, żaden system nigdy nie sprawi, że Twoje życie zmieni się ot tak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jeśli sam nie zechcesz wziąć się za siebie i swoje plany, nie oczekuj, że ktoś to zrobi za Ciebie. Niemniej jednak, w kolejnym punkcie rozwinę nieco tę myśl, a mówi on o kolejnym micie:

2. Nie istnieje żaden system, który jest mi w stanie pomóc

Takie twierdzenie trąci nieco hipokryzją, gdyż tak naprawdę ze wszystkiego możemy czerpać inspirację. Jasne, konkretny system zarządzania czasem czy organizacji pracy może w całości się nie sprawdzić w Twoim przypadku, ale z pewnością odnajdziesz w nim przynajmniej jeden element, który okaże się cenny, przydatny czy wart wykorzystania, prawda?

Ten mit najczęściej powtarzają osoby sfrustrowane, które w głębi serca nie chcą zmian. Nie dziwmy się – niekiedy bardzo trudno jest nam wyjść ze swojej strefy komfortu i postawić kolejny krok do przodu. Nie lubimy zmian i tego, co nieznane, a stagnacja jest przewidywalna, co nasz mózg odbiera po prostu jako poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa.

3. Dzięki produktywności będę mieć czas na wszystko

Cóż, niekoniecznie, a to z kilku powodów. Po pierwsze, bardzo często zdarza nam się błędnie oszacować siły na zamiary. Nie zostawiamy sobie potrzebnego marginesu na zdarzenia, które nie zależą od nas (opóźnienia w odpowiedzi od innych osób, nieoczekiwana awaria systemu, choroba osoby kontaktowej, nieoczekiwana wizyta znajomych itp.). Zapominamy też o tym, ze doba ma tylko 24 godziny – nawet najstaranniejsze rozplanowanie dnia nie rozciągnie go ponad standardowe ramy 🙂

Ponadto czasami po prostu sami nie jesteśmy w 100% wydajni – niekiedy wystarczy gorszy dzień na uczelni/w pracy, osłabienie czy nieoczekiwane komplikacje. Planując sobie pracę warto do szacowanego czasu dodać jeszcze ok. 30% lub wyznaczyć deadline wcześniej, niż to konieczne – tak dla bezpieczeństwa.

Geek Cat - 4 prawdy na temat przedsiębiorczości, o których mało kto pamięta

4. Produktywność = zrobię wszystko, co mam w planach

Kolejny mit, w który wierzyłam nieprzyzwoicie długo (a jak się potem okazało, z opłakanymi skutkami). Współczesny człowiek cechuje się skłonnością do wyznaczania sobie wielu zadań (niekiedy zbyt wielu). Wokół nas tak wiele się dzieje! Szkolenia, eventy, pokusa uczenia się na własną rękę, a tu jeszcze znajomy zapuka z jakimś ciekawym projektem. Optymistycznie (patrz punkt 3.) zakładamy, że uda nam się pogodzić wszystkie obowiązki, a potem… no właśnie.

Spraw nie ubywa, bo przecież zazwyczaj każde działanie rodzi kolejne, a my po pewnym czasie życia na wysokich obrotach jesteśmy przemęczeni, zniechęceni i źli. Kluczem do produktywności jest umiejętność wyznaczania priorytetów i to od nich należy warunkować kolejne działania, by nasz plan jako tako trzymał się w wyznaczonych ramach bez uszczerbku na naszym zdrowiu.

5. Produktywność = najlepiej pracuję pod presją czasu

Wymówka każdego studenta przed sesją, czyż nie? 🙂 No właśnie… wymówka. Osoba, która tak twierdzi, prawdopodobnie po prostu nie chce brać odpowiedzialności za nieumiejętne rozplanowanie swojej pracy, a przy tym także za bałagan, jaki przy okazji “pracy pod presją czasu” generuje wokół siebie. Nikt chyba nie lubi czekać do ostatniego momentu na ważny telefon, odpowiedź, maila, a tym bardziej na efekt wzajemnej pracy (oczywiście nie mówię tu o sytuacjach, w których natrafiamy na nieoczekiwane wydarzenia losowe).  Praca nad czymś na ostatnią chwilę rzadko przynosi dobre rezultaty.

6. Zajęty = produktywny

To, że ciągle jesteś zajęty, wcale nie oznacza, że jesteś produktywny. Prawdopodobnie świadczy to jedynie o tym, że albo błędnie wyznaczasz swoje priorytety, albo wygodnie Ci stwarzać pozory osoby zaabsorbowanej ciągle jakimiś sprawami. Powiedzmy sobie szczerze, w dobie Facebooka i innych tego typu rozpraszaczy ciągle jesteśmy zajęci 🙂 I to niekoniecznie pracą. Po prostu trudno nam się skupić na czymś, gdy zewsząd płyną nowe informacje i rozpraszacze. Jeśli zgadzasz się z tym mitem, zastanów się, ile w tej “zajętości” jest naprawdę produktywnej pracy nad zadaniami.

7. “Produktywność = mówię wszystkim i wszystkiemu “TAK”

To kolejny, bardzo popularny mit, a okazuje się, że coraz częściej “TAK” oznacza tę złą odpowiedź… Wielu z nas nie potrafi odmawiać. Sama często miewałam z tym problem, przez co brałam na siebie mnóstwo (niepotrzebnych) obowiązków, a ludzie po prostu nie szanowali mojego czasu. Wiedzieli, że “przecież i tak odpiszę“, albo “przecież i tak nie odmówię pomocy“.

Postanowiłam z tym skończyć, gdy podczas kumulacji takich spraw pewna osoba zaczęła mieć do mnie niemałe pretensje, że nie jestem w stanie zrobić czegoś niemal z dnia na dzień (gdy normalnie zadanie to zajmuje około tygodnia – normalnie, tj, gdy bierzesz takie zadanie np. jako zlecenie w pracy). Ta lekcja podziałała na mnie jak kubeł zimnej wody 🙂 Dziś o wiele ostrożniej zgadzam się na pomoc czy zaangażowanie, a tym samym nauczyłam się cenić swój czas. Dosłownie.

A może Ty znasz jakieś mity na temat produktywności? Koniecznie podziel się nimi w komentarzu! 


Psst! Dołącz do zamkniętej grupy “Przedsiębiorczość dla kreatywnych” gdzie otrzymasz dostęp do dodatkowych materiałów, artykułów i dyskusji o przedsiębiorczości właśnie!

Przedsiębiorczość dla kreatywnych

Tags: CzasProduktywnośćStrefa Freelancera
Share179Tweet112Share31

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...