• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Lifestyle Podróże

Singapur – zabieram Was na spacer po przedsionku Azji

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Podróże
4
477
SHARES
3.7k
VIEWS

Singapur to miejsce uważane za przedsionek Azji. Czy jest tak w rzeczywistości? Dziś przespacerujmy siętym przedsionkiem. Zabieram Was na fotograficzny spacer po mieście lwa, które pełne jest kolorów, różnorodności, i harmoni – bo świetnie łączy to, co tak odmienne. Gotowi?

Jeśli śledzicie mnie na Twitterze, Facebooku lub Instagramie, to na pewno zauważyliście mój wrześniowy spam zdjęciami i postami z… Singapuru ? W minionym miesiącu dostałam zaproszenie od Google na GBG Global Summit 2017, który miał miejsce właśnie w tym azjatyckim państwie-mieście. Był to niesamowity tydzień, podczas którego poznałam mnóstwo niesamowitych osób i brałam udział w wielu wartościowych warsztatach. Oprócz pracy był także czas na rozrywkę i zwiedzanie, a złapane kadry już dziś wjeżdżają na blog.

Podróż do Singapuru była moją pierwszą wizytą w Azji. Słyszałam, że jest to naprawdę dobre miejsce na początek swojej podróżniczej przygody z Orientem. Sam Singapur wydaje mi się dosyć “mało azjatycki”. Oczywiście znajdziemy tu wiele elementów architektury, kultury czy kuchni wschodniej, jednak przez cały pobyt miałam wrażenie, że z wyglądu bliżej mu do… Mountain View czy San Francisco, aniżeli do Hong Kongu.

Singapur – fotograficzny spacer po przedsionku Azji


Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 18
Gardens by the Bay, Marina South – widok z punktu widokowego Marina Bay Sands Sky Park 57th Floor, Singapore.

Powyżej widzicie fragment widoku, jaki rozciąga się na Singapur z punktu widokowego na szczycie Marina Bay. Przed Wami akurat Gardens by the Bay oraz fragment portu. Obok sławnego basenu na dachu tego wieżowca, wygospodarowano miejsce na całkiem sympatyczną knajpkę oraz punkt widokowy dla turystów. Pejzaż miasta, jaki rozciąga się z 57. piętra Marina Bay jest niesamowity! I mówię to ja, osoba, która ma paniczny lęk wysokości! Sami zobaczcie:

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 16
Gardens by the Bay, Marina South – widok z punktu widokowego Marina Bay Sands Sky Park 57th Floor, Singapore.
Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 16
Pole golfowe, Marina East – widok z punktu widokowego Marina Bay Sands Sky Park 57th Floor, Singapore.
Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 16
Gardens by the Bay, Marina South – widok z punktu widokowego Marina Bay Sands Sky Park 57th Floor, Singapore.
Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 20
Downtown Core – widok z punktu widokowego Marina Bay Sands Sky Park 57th Floor, Singapore.

O samym Singapurze na pewno można powiedzieć, że jest bardzo czysty, zadbany i bezpieczny. Nie raz wymykałam się nocą z hotelu, by pospacerować i złapać jakieś ciekawe kadry. Nie wiem tylko, na ile to zasługa kultury, a na ile dosyć restrykcyjnego prawa – oto tylko niektóre przykłady zakazów, które nie omijają także turystów:

  • palenie tytoniu w miejscach publicznych,
  • plucie,
  • picie i jedzenie w metrze,
  • rozmawianie w aucie przez telefon komórkowy (200 SGD i konfiskata telefonu),
  • niespłukanie wody w toalecie
  • żucie gumy

Tak, to nie pomyłka ? Do Singapuru nie wolno wwozić gumy do żucia. Nie wolno jej także żuć, ani sprzedawać na terenie miasta, pod groźbą kary mandatu wysokości 1000 dolarów singapurskich!

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 7
Singapur, widok z pokoju hotelowego Park Hotel Alexandra.

Pierwsze, co mnie uderzyło jeszcze na lotnisku, to ogromna ilość i intensywność kolorów. Wszystko było kolorowe i pełne roślinności. Wykładziny w terminalach, kwietniki, ściany, dekoracje, napisy, szyldy, ściany, ludzie… Miałam wrażenie, że jestem jedyną osobą ubraną od stóp do głów na czarno ? Tuż po wyjściu z lotniska dał natomiast o sobie znać ten specyficzny klimat. Przywitało mnie wilgotne, słoneczne 31 stopni. W Polsce przy takich temperaturach się rozpływam, ale chyba dzięki tej wilgoci w powietrzu znosiłam temperatury naprawdę bezboleśnie.

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 24
Knajpka Que Pasa, Emerald Hill Road (boczna Orchard Rd), Singapur.
Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 20
One price store 🙂 Emerald Hill Road (boczna Orchard Rd), Singapur.

Jestem także pod wrażeniem tego, jak współistnieją obok siebie nowoczesne galerie i przeszklone wieżowce, oraz stare, kolorowe, bogato zdobione kamieniczki. Spacerując po mieście nie raz miałam wrażenie, że wysokie, smukłe budynki niemal wyrastają na plecach 1-2 piętrowych domków i budynków.

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 25
Widok na Centrum handlowe Orchard Central, widok z Emerald Hill Road (boczna Orchard Rd), Singapur.
Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 25
Biuro informacji turystycznej na rogu Emerald Hill Road i Orchard Rd), Singapur.

Singapur to nie tylko mieszanka architektoniczna, ale i kulturowa. Nie mogłam odmówić sobie spaceru po Chinatown. Gdy zajrzę do Singapuru kolejnym razem, z pewnością odwiedzę także dzielnicę indyjską – niestety, tym razem zabrakło na to czasu. Wracając do Chinatown, jest to dobre miejsce na spróbowanie lokalnej kuchni czy zaopatrzenie się w pamiątki.

Znajdziecie tam wszystko – knajpki dla lokalsów, sklepiki z ziołami, herbatami, ceramiką, sklep z pałeczkami (gdzie ich ceny wahają się od kilku do kilkuset dolarów za zestaw), czy stragany pełne różności – od figurek, po elektronikę, kończąc na owocach. Dosyć łatwo znaleźć tam miejsce, gdzie możecie posmakować nieco orientu – od specjałów kuchni chińskiej, po owoc duriana zaserwowany na kilkadziesiąt różnych sposobów. Tak, próbowałam. Tak, nie polecam. Nie, nie spróbujęgo ponownie! 🙂

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 25

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 25

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 25
Sri Mariamman Temple, Singapur

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 25

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 25

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 25

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 25

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 25
Otoko Ramen w okolicy Park Hotel Alexandra – to tutaj spróbowałam swojego pierwszego, “azjatyckiego” ramenu 😉 nie różnił się zbytnio od mojego domowego – i nie wiem teraz, czy w Otoko był przeciętny, czy mój domowy jest dobry ¯\_(ツ)_/¯

Singapur nierozerwalnie kojarzony jest także z tą mniej tradycyjną częścią miasta, gdzie królują wieżowce i nowoczesne bryły. Chyba dwa najbardziej charakterystyczne pod tym względem obiekty to wspominana wcześniej Marina Bay, oraz ogrody Gardens by the Bay (gdzie także udało mi się pójść), gdzie oprócz tropikalnego parku, znajdziecie także dwa parki botaniczne: Flowers Dome i Cloud Forest.

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 21

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 21
Flower Dome, Gardens by the Bay

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 21

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 21

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 21

Geek Cat - Singapur w 25 zdjęciach 21
Widok na Marina Bay
Tags: AzjaPodróżeSingapur
Share190Tweet119Share33

Related Posts

Geek Cat centrum badawcze NASA Ames USA
Podróże

Sprawdź, jak wygląda Centrum Badawcze NASA – ja już wiem!

by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
0

Centrum Badawcze NASA Ames to - zaraz po kampusie Google - jedno z miejsc, które w Dolinie Krzemowej intrygowało mnie najbardziej. Przy okazji ostatniego pobytu w Kalifornii miałam okazję w końcu zaspokoić...

Read moreDetails
Geek Cat - Singapur - co zwiedzić - Gardens by the Bay
Podróże

Singapur – oto 8 miejsc które musisz odwiedzić

by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
0

Singapur to niezwykłe miejsce. Miasto lwa, zwane przedsionkiem Azji, łączy w sobie w nietypowy sposób egzotykę wschodu i zachodnie naleciałości. Oto 8 miejsc, które koniecznie musicie w Singapurze odwiedzić. Jak wspominałam w...

Read moreDetails
Geek Cat -Praca w podróży - z tymi urządzeniami się nie rozstaję
Moja organizacja

Praca w podróży – z tymi urządzeniami się nie rozstaję

by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
4

Śmiem twierdzić, że praca w podróży to w dobie szybkiego internetu i miniaturyzacji nic innego jak... czysta przyjemność. Zwłaszcza, że wystarczy naprawdę niewiele, by być przygotowanym na wszelkie okoliczności. Sprawdźcie, jakie urządzenia...

Read moreDetails
Geek Cat - Wyjazd do USA
Podróże

Wyjazd do USA – wszystko, na co musisz się przygotować

by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
7

Planujesz wyjazd do USA? Oto pełna lista najważniejszych rzeczy, o których musisz pamiętać przed wylotem. Nie pozwól, aby któraś z nich zepsuła Ci wyprawę! Od mojego powrotu z wyprawy po Dolinie Krzemowej...

Read moreDetails

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...