• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Technologia i nauka

Ulubione gry z dzieciństwa (jeśli urodziłeś się w latach 90. zgodzisz się ze mną!)

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Technologia i nauka
Reading Time: 7 mins read
98
494
SHARES
3.7k
VIEWS

Jak to mówią ludzie internetu, gimby nie znajo i chyba faktycznie, ciężko współczesnym nastolatkom zrozumieć fenomen kanciastej Lary Croft z pierwszych części Tomb Raidera czy hydraulika biegnącego w prawo, zbierającego grzyby i skaczącego po głowie słodkim stworkom w nieskalanym jakimikolwiek efektami specjalnymi świecie.

Jeśli jednak tak jak ja, urodziłeś się na początku lat 90. to z pewnością z sentymentem wrócisz do starych, dobrych serii i powspominasz razem ze mną te czasy, kiedy nikogo nie dziwiła kwadratowa grafika i wszechobecne dyskietki 🙂

Spis treści

Toggle
  • Moje ulubione gry komputerowe z dzieciństwa:
  • 1. Simsy
  • 2. Sim City
  • 3. Mario
  • 4. Need For Speed
  • 5. Tomb Raider
  • 6. Collin McRae Rally 2
  • 7. Jazz JackRabbit
  • 8. Harry Potter
  • 9. Lego Racers

Moje ulubione gry komputerowe z dzieciństwa:

1. Simsy

Wszyscy krzyczą, że to babska gra, a prawda jest taka, że niemal każdy z moich kumpli grał w Simsy (pomijając fakt, że męska gra skupiała się głównie na wymyślnym unicestwianiu bohaterów). Przyznaję się bez bicia, że mimo niemal 26 lat na karku ciągle mam sentyment do tej gry, mimo że moja gra w głównej mierze sprowadza się do projektowania niezliczonej ilości domów… #KotArchitekt)

Geek Cat - Ulubione gry z dziecińsstwa- The Sims

2. Sim City

Przygodę z Sim City zaczęłam od wydania SC 3000 i mimo, ze wieki już w to nie grałam, ciągle mam w sobie pokusę stworzenia idealnego, utopijnego miasta… No bo kto takiej pokusy nie miał? 😉

3. Mario

Mario to kultowa gra, jeszcze z czasów, kiedy nikt nawet nie śnił o kompie – wszyscy tłukli w Mario na Pegazusach. Pamiętam, że potrafiliśmy spędzić ze znajomymi niejeden jesienny wieczór, przechodząc kolejne poziomy, robiąc uniki przed latającymi rybami, zbierając grzybki, szukając fasolek i skacząc po rurach (tudzież chmurkach). Tak niewiele człowiek potrzebował wtedy do szczęścia… 😉

Geek Cat - ulubione gry z dzieciństwa - mario bros

4. Need For Speed

Simsy Simsami, ale to wyścigówki były zawsze moim numerem 1 – szczególnie Need For Speed. Przyznam, że w to grałam chyba najdłużej i byłam całkiem niezła (może dlatego, że raczej trzymałam się z kumplami i często po szkole robiliśmy sobie rozgrywki, więc trzeba było trzymać poziom… 😉 Swoją przygodę z NFS zaczęłam od Hot Pursuit, potem namiętnie grałam ze znajomymi w Underground 1 i 2, Hot Pursuit 2, “liznęłam” też Carbona i Most Wanted.

Geek Cat - Ulubione gry z dzieciństwa - Need for Speed

5. Tomb Raider

Miło było grać w TR i patrzeć, jak na przestrzeni lat zmienia się grafika gry, szczególnie, że światy w kolejnych częściach były naprawdę fajnie narysowane. TR był też takim małym fenomenem – już pierwsze wersje dawały graczowi poczucie wolności, mimo, ze świat gry był liniowy. Niby ścieżka była od początku do końca ustalona, jednak gra pozwalała na wałęsanie się godzinami po poszczególnych światach już w pierwszych częściach gry. Nikomu nie przeszkadzała wtedy do bólu kwadratowa Lara, skoro można było urządzić sobie rajd motorówką po krętych kanałach Wenecji lub zrobić psikusa lokajowi i w trakcie sesji treningowej w rezydencji Lary, zamknąć staruszka z tacą wypełnioną filiżankami na herbatę w… chłodni. BTW, czy komuś udało się w końcu wejść do tajnej skrytki ukrytej w środku labiryntu, który znajdował się w ogrodzie przy rezydencji? Ok, chyba zaczynam się rozpisywać, więc nie będę wspominać o kolejnych częściach – wierzę, że znajdzie się kilka osób, które podzielą się swoimi wspomnieniami na ten temat w komentarzach 😉

6. Collin McRae Rally 2

To była pierwsza “prawdziwa” gra na pierwszym kompie, jaki miałam. Razem z rodzeństwem godzinami ścigaliśmy się po bezdrożach, a gdy do perfekcji opanowaliśmy omijanie betonowych snopków siana (ależ to było irytujące, tak samo, jak stalowe drzewa i krzaki!) za pomocą strzałek klawiatury, wujek postawił przed nami kolejne wyzwanie – przejechać trasę z taką samą gracją, ale już za pomocą kierownicy do gry. To było niemal niewykonalne 🙂

7. Jazz JackRabbit

Pamiętacie tego zwariowanego królika? Jazz to także jedna z pierwszych gier komputerowych, z jakimi miałam styczność i mimo, że wolałam przygody Lary Croft, czy wspomnianego wyżej Collina, to ten zmutowany królik też był niezły, zwłaszcza, że gra miała niezliczoną ilość poziomów. Gdyby nie nieco irytująca ścieżka dźwiękowa, może lepiej wspominałabym tę grę, jedna jedno trzeba przyznać – niejedno popołudnie spędziliśmy grając własnie w Jazza.

8. Harry Potter

Byłam prawdziwym maniakiem Harry’ego Pottera, dlatego nie mogłam odpuścić sobie także gier z przygodami tego czarodzieja. Gra była naprawdę fajnie zrobiona, nawiązywała do fabuły książek, jednak zdecydowanie nie była ich odzwierciedleniem 1:1. Niemniej jednak serwowała graczom sporo urozmaiceń i w moim odczuciu była świetną przygodówką. I jeszcze jedno… czy Wy też nie cierpieliście misji, w których trzeba było latać na miotle? samo latanie było ok, ale rozgrywki, w których trzeba było pokonać określony tor przeszkód w wyznaczonym czasie zawsze mnie irytowały.

9. Lego Racers

Gra idealna na zabicie nudnych lekcji informatyki, zwłaszcza, gdy miało się jakieś 10 lat 😉 Zawsze udało nam się namówić nauczyciela, by szybko zrealizował lekcję i dał nam pograć przez resztę czasu, a że gra była nieszkodliwa (komu przeszkadzają wyścigi ludzików z klocków LEGO?) to nigdy też nie było z tym większego problemu.

A Wy jakie gry z dzieciństwa wspominacie? W co graliście najchętniej?

 

Tags: GeekstyleSpołeczeństwo
Share202Tweet122Share34

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...