• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Własny biznes Pomysł na biznes

Zawód: bloger

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Pomysł na biznes, Własny biznes
Reading Time: 6 mins read
40
412
SHARES
3.1k
VIEWS

Popularność blogów w ostatnich latach – a co za tym idzie, także ich profesjonalizacja – sprawiają, że staliśmy się świadkami wykształcenia nowego zawodu – blogera, lub pojmując zjawisko nieco szerzej – twórcy internetowego. Co warto wiedzieć, próbując swoich sił w tej (nie?)formalnej profesji? 

Jakiś czas temu dostałam propozycję zrecenzowania e-booka autorstwa Joasi Glogazy i Marty Klimowicz “Zawód: bloger. Jak zarabiać na blogu i odnieść sukces”. Zupełnie nie trzeba było mnie do tego namawiać, gdyż i tak chciałam zaopatrzyć się w tę pozycję – poniekąd z ciekawości, czy znajdę w niej coś nowego, a poniekąd z sympatii do Joanny, której działalność na Style Digger szczerze podziwiam i która jest dla mnie, jako blogera, jednym z najbardziej inspirujących wzorów.

Mając w pamięci książki Tomka Tomczyka (Jasona Hunta) – “Bloger i social media” oraz “Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj” zastanawiałam się także, na jakie kwestie Joanna położyła akcenty w swojej książce, oraz czy w ogóle te pozycje można w jakikolwiek sposób porównywać?

Spis treści

Toggle
  • Zawód: bloger
  • Dla kogo jest ta książka?
  • Co znajdziemy w e-booku?
  • Czy warto sięgnąć po e-booka „Zawód: Bloger”?
    • Spodobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!

Zawód: bloger

Popularność blogów w ostatnich latach – a co za tym idzie, także ich profesjonalizacja – sprawiają, że staliśmy się świadkami wykształcenia nowej profesji – blogera, lub pojmując zjawisko nieco szerzej – twórcy internetowego. Pokolenie moich rodziców (wcale nie takie stare!) czy tym bardziej dziadków, kompletnie nie rozumie  o co w tym wszystkim chodzi. Z resztą, dlaczego dziwimy się osobom starszym? Sporo moich rówieśników ciągle się zastanawia:

Jakim cudem na blogu można zarabiać i w ogóle, co to za praca jest? Zarabianie na pisaniu internetowego pamiętnika, lub wrzucaniu fotek na Instagram?

Prowadzenie bloga nie sprowadza się do napisania miałkiej relacji z tego, co wydarzyło się w szkole, czy robienia dziubków na Snapchacie. Blogowanie łączy się z przygotowywaniem wartościowych tekstów, doborze odpowiednich zdjęć, przygotowaniu wpisu pod kątem SEO, promocji w mediach społecznościowych, ale także ze sporą ilością maili (zarówno od Czytelników, jak i z ofertami współpracy) oraz czuwaniem nad technicznymi aspektami strony. Gdybym miała zsumować ilość czasu, jaką wkładam w blogowanie, to w ciągu miesiąca spokojnie wyszłoby pół etatu spędzonego tylko i wyłącznie na blogowaniu i zajęciach okołoblogowych. Nie myślcie, że narzekam – uwielbiam to i wkładam w to miejsce naprawdę sporo serca, po prostu chciałam nakreślić niedowiarkom, jak blogowanie wygląda zza kulis, a niedocenianie tego zajęcia i sprowadzanie jedynie do pisania internetowego pamiętniczka jest bardzo niesprawiedliwe 😉 O tym także wspominają dziewczyny w swoim e-booku, wyjaśniając krok po kroku, jak się tym zająć i przygotować do poszczególnych działań.

Geek Cat - Zawód bloger blogowanie

Dla kogo jest ta książka?

„Zawód Bloger” to e-book stworzony z myślą o każdym blogerze, który swoją pasję chce traktować poważnie. Zainteresuje zarówno osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z blogowaniem, jak i te, które pierwsze kroki w tym świecie mają za sobą. Jest i dział dla tych, którzy wyrobili sobie ugruntowaną pozycję w blogosferze i są na etapie nawiązywania pierwszych komercyjnych współprac.

Po pochłonięciu e-booka nasuwa się przede wszystkim następujący wniosek – “Zawód bloger” jest świetną pigułką dla każdego internetowego twórcy. Dla jednych będzie spisem naprawdę przydatnych wskazówek, które warto zastosować u siebie, dla innych – checklistą i drogowskazem, który tylko utwierdzi w przekonaniu, że są na właściwej drodze i mają wszystko pod kontrolą. Jednym zdaniem – każdy bloger znajdzie coś dla siebie.

Co znajdziemy w e-booku?

Książka podzielona jest na cztery części, które prowadzą kolejno od podstaw, po sprawy dotyczące każdego doświadczonego blogera:

  • Część 1: Jak zacząć pisać bloga – w tej części dowiecie się między innymi, czy warto prowadzić blog w czasach popularności YouTube, jak wybrać nazwę, hosting, jak i po co przygotować analizę konkurencji,  jak się odróżnić na tle innych blogów oraz o czym warto pamiętać, przygotowując wygląd bloga
  • Część 2: Jak nie przestać pisać – ta część poświęcona jest głównie organizacji pracy blogera, czyli przeczytacie o sposobach na tematy wpisów, planowaniu postów czy o tym, jak podchodzić do krytyki swoich tekstów
  • Część 3: Jak rozwijać bloga – ta część to już nieco wyższa szkoła jazdy i warto do niej zajrzeć, jeśli wkręciliście się w blogowanie, oraz intensywnie myślicie o rozwoju swojej strony. Dziewczyny przekazują tutaj praktyczne wskazówki na temat określania grupy docelowej, planowaniu działań i marketingu
  • Część 4: Jak zarabiać na blogu – ostatnia część to praktyczny przewodnik po formach blogowej współpracy oraz potencjalnych źródłach zarobku. Wszystkie przydatne informacje w jednym miejscu, w dodatku opisane jasnym., konkretnym językiem 😉

Czy warto sięgnąć po e-booka „Zawód: Bloger”?

Zdecydowanie tak! To zbiór naprawdę konkretnej wiedzy i jeśli zawodowo nie zajmujesz się blogowaniem lub marketingiem, treści jakie są w niej zawarte z pewnością okażą się przydatne. Cena nie jest wygórowana, a jej stosunek do jakości informacji oraz samego sposobu wydania jest jak najbardziej w porządku 🙂 Książka jest napisana w dosyć luźny sposób.  Jak to już pisałam wcześniej, jasnym, konkretnym językiem wyjaśniane są poszczególne zagadnienia, dzięki czemu można ją pochłonąć dosłownie w jeden, dwa wieczory. Czytając, masz wrażenie, że siedzisz z dziewczynami przy kawie 😉

 Podsumowując, „Zawód: bloger. Jak zarabiać na blogu i odnieść sukces” to bardzo ładnie wydane źródło konkretnej wiedzy, przekazanej w jasny i zrozumiały sposób. Jeśli nie należysz do topowej dwudziestki polskich blogerów, to z pewnością znajdziesz w niej masę przydatnych informacji 🙂 Polecam!

Spodobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!

Tags: BlogosferaBlogowanieKsiążkiRecenzjeStrefa Freelancera
Share169Tweet101Share28

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...