• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Technologia i nauka

Hybrydowy sklep internetowy – czy warto?

Wpis sponsorowany by Wpis sponsorowany
09.11.2021
in Technologia i nauka, Własny biznes
Reading Time: 8 mins read
0
365
SHARES
2.8k
VIEWS

Rynek oferuje obecnie dość dużo różnych możliwości, jeśli chodzi o rozpoczęcie przygody ze sprzedażą online, a jednym z nich jest hybrydowy sklep internetowy. Bez względu na to, czy chcesz rozpocząć sprzedaż e-booka, usług czy odzieży, lub jakichkolwiek innych produktów fizycznych, próg wejścia do świata e-commerce nigdy nie był tak niski jak obecnie. Nie mówię tu tylko o progu finansowym, ale także o zakresie wiedzy technicznej, którą masz (lub której nie masz).

Mnogość rozwiązań może być czasem utrudnieniem. W szczególności jeśli jesteś na początku swojej drogi i próbujesz jakoś to wszystko usystematyzować.

Co do zasady, mamy do dyspozycji przede wszystkim dwie grupy narzędzi, które pozwalają dość łatwo sprzedawać w sieci:

  1. Rozwiązania typu SaaS (Software as a service) – zapłaciwszy abonament, możesz korzystać z gotowego sklepu internetowego opracowanego przez jego twórcę.
  2. Rozwiązania stand alone – stworzone na podstawie gotowych skryptów takich jak WooCommerce, PrestaShop czy Magento.

Oczywiście pomijam tu mniej popularne skrypty, gdyż na ogół w parze z brakiem popularności idą powolny rozwój i ubogie wsparcie dla danego rozwiązania, bądź jego zupełny brak, co wcale nie jest wyjątkiem. Nie biorę także pod uwagę sklepów dedykowanych, które powstają na podstawie konkretnych, często złożonych wytycznych, są bardzo drogie i sprawdzają się głównie tam, gdzie rynek nie jest w stanie spełnić skomplikowanych oczekiwań zamawiającego.

Spis treści

Toggle
  • Hybrydowy sklep, SaaS czy sklep stand alone – co wybrać?
  • SaaS
  • Stand alone
  • A może hybrydowy sklep internetowy?

Hybrydowy sklep, SaaS czy sklep stand alone – co wybrać?

Każde z powyższych rozwiązań ma swoje wady i zalety, każde będzie pasować mniej lub bardziej w zależności od Twoich potrzeb. Dlatego tak ważne jest, aby przygotować się odpowiednio, przeanalizować swoje potrzeby dziś i w kontekście potencjalnego rozwoju w przyszłości. Sklep jest narzędziem, które jest częścią większego procesu i tak należy go traktować, jak trybik w większej maszynie.

Źle dobrany system będzie utrudniał działania marketingowe, te związane z SEO czy sprzedażą. Z kolei zaprojektowany w sposób nieprawidłowy design sklepy czy proces zamawiania, może powodować dużą liczbę porzuceń koszyków, a co za tym idzie realne straty. Jak widzisz warto poświęcić trochę czasu na testy, czytanie opinii o danym rozwiązaniu, czy po prostu szczerą rozmowę z jego wydawcą.

Geek Cat - Hybrydowy sklep internetowy

SaaS

Rozwiązania abonamentowe cechują się dużą zależnością od wizji ich twórcy oraz tego, na ile pozwala on ingerować tę wizję. Otrzymujesz narzędzie, które jest proste do wdrożenia, na początku nie kosztuje dużo i pozwala wystartować dość szybko. Brzmi bajkowo, prawda?

O ile w wielu przypadkach to po prostu wystarczy, to niestety często bajka taka nie ma happy endu. Po pewnym czasie chwycisz wiatr w żagle i zechcesz się rozwijać, nadać sklepowi bardziej indywidualny charakter, dodać nowe funkcje, wdrożyć wytyczne agencji marketingowej… Może się wtedy okazać, że pewne ramy systemu abonamentowego Ci na to zwyczajnie nie pozwolą.

Nie jesteś właścicielem tego sklepu, a jedynie jego użytkownikiem, więc masz ograniczone możliwości. Ostatnie przejęcia na rynku rozwiązań SaaS, także pokazują, że nie można być w 100% pewnym czy dany system będzie utrzymywany w dłuższej perspektywie i co się stanie z jego użytkownikami. Doświadczenie pokazuje, że migracja z takiego systemu, zwłaszcza sklepów z dużym asortymentem, jest po prostu skomplikowana, a czasem wręcz niemożliwa.

Stand alone

Pierwsza myśl, która zapewne przychodzi do głowy osobie nietechnicznej, to taka, że konieczność instalacji i samodzielnej konfiguracji jakiegokolwiek skryptu może być przerażająca. Mnogość funkcji, hosting, domena, integracje… Połączenie tego wszystkiego w jedną sprawnie działającą całość wydaje im się złożona niczym wyprawa na Marsa. I czasem tak właśnie jest :).

Jeśli mówimy o takich skryptach jak Magento, to samodzielna instalacja, konfiguracja i utrzymanie tak złożonego systemu praktycznie z góry skazane jest na porażkę. Oczywiście rozwiązanie takie jak WooCommerce (wtyczka e-commerce systemu WordPress) nie jest aż tak skomplikowane po bliższym poznaniu i wydaje się być w zasięgu prawie każdego, kto znajdzie czas i chęci do nauki.

Rodzi się jednak pytanie, czy warto poświęcać tygodnie na dokształcenie się w tej dziedzinie? Czy jeśli sprzedaję książki online, to faktycznie chcę być specjalistą od sklepów internetowych? Czy nie ucieka w ten sposób cenny czas, który można by poświęcić na to, co kluczowe w prowadzeniu sklepu? Dopracowanie oferty, działania marketingowe czy dopracowanie lejka sprzedażowego zajmują sporo czasu i warto go po prostu mieć. Mnogość możliwości i rozwiązań jest tutaj ogromnym plusem, ale też zwiększa znacząco próg wejścia dla osób mniej technicznych.

Geek Cat - Hybrydowy sklep internetowy - czy warto?

A może hybrydowy sklep internetowy?

Co, jeśli da się połączyć zalety sklepu abonamentowego i tego w wersji instalowanej na serwerze? Z jednej strony mamy abonament, który zapewnia stałe wsparcie, aktualizacje, zabiera z Ciebie wszystko co techniczne. Z drugiej dostajesz do dyspozycji sklep stworzony na podstawie znanego i lubianego systemu WooCommerce, który to służy jako narzędzie do sprzedaży online milionom przedsiębiorców na świecie. To rozwiązanie godzi dwa różne podejścia i bierze z nich to, co najlepsze. Jest elastyczne, daje duże możliwości personalizacji i rozwoju, a wszystko to pod opieką doświadczonych specjalistów. W pakiecie jest już hosting, certyfikat SSL, można podpiąć własną domenę, a start wszystkiego to zaledwie kilka dni. 

Czy jest to rozwiązanie idealne? Zdecydowanie nie, takich rozwiązań po prostu nie ma. Sprawdzi się ono na pewno w przypadku małych i średnich sklepów, które nie wymagają bardzo skomplikowanych technologicznie systemów, oraz osób, które chcą się skupić na sprzedaży i czuć za swoimi plecami wsparcie.

Hybrydowy sklep to coś dla Ciebie? Konkretną ofertę znajdziesz na HashMagnet.pl


Artykuł zewnętrzny przy współpracy z HashMagnet

Share146Tweet91Share26

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...