• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Technologia i nauka

Jak wybrać zasilacz do komputera? Standardy, różnice, gaming

Wpis sponsorowany by Wpis sponsorowany
19.09.2022
in Technologia i nauka
Reading Time: 5 mins read
0
335
SHARES
2.6k
VIEWS

Komputer, aby działać potrzebuje prądu. O ile laptopy posiadają baterię, którą można naładować i działać, o tyle w komputerach stacjonarnych niezbędny jest stały zasilacz, bo bez niego nie można z urządzenia korzystać. Jakie są dostępne modele zasilaczy komputerowych? Jak wybrać najlepsze propozycje do komputera gamingowego?

Spis treści

Toggle
  • Zasilacz komputerowy – co to takiego?
  • Rodzaje zasilaczy komputerowych
  • Co to takiego – sprawność zasilacza i co oznaczają certyfikaty sprawności?
  • Zasilacz w komputerze gamingowym

Zasilacz komputerowy – co to takiego?

Na początek trochę teorii. Zasilacz w komputerze ma jedno, najważniejsze zadanie. Musi przetworzyć napięcie prądu jakie znajduje się bezpośrednio w gniazdku na takie, które będzie bezpieczne dla naszego urządzenia. Z wysokiego napięcia powstaje niskie, cechujące się dużą stabilnością. Dlaczego? Gdyby nie zasilacz to wysokie napięcie zwyczajnie zniszczyłoby wszelkie elementy komputera, od płyty głównej, po dysk czy procesor.

Rodzaje zasilaczy komputerowych

Zanim podejmiemy decyzję, jaki zasilacz będzie najlepszy warto nieco bliżej przyglądnąć się rodzajom. Obecnie mówić można o zasilaczach w trzech standardach. Pierwszym z nich jest wariant ATX, który jest najbardziej uniwersalnym rozwiązaniem. Jego wielkość zależy m.in. od mocy, dlatego konieczne jest sprawdzenie wariantu, jaki dedykowany jest do posiadanego przez nas komputera. Drugim wariantem są zasilacze SFX, nieco mniejsze, które doskonale sprawdzą się przy mniejszych obudowach. Najmocniejszym wariantem są zasilacze TFX, które montowane są najczęściej w obudowach płaskich.

Kolejną kwestią, jaką trzeba wziąć pod uwagę jest moc zasilacza, bo nieodpowiednio dobrana może spowodować uszkodzenie naszego urządzenia. Wszystko zależy bowiem od tego, jakie komponenty znajdują się w zestawie. Procesor, dysk, płyta główna – poszczególne komponenty mają określone zapotrzebowanie na energię, a moc zasilacza musi – mówiąc najprościej i bardzo obrazowo – zaspokoić owe potrzeby, aby całość działała sprawnie, wydajnie i stabilnie. Tu ważne jest też wykorzystanie PC, bo przy gamingu najlepiej z całą pewnością warto inwestować w lepsze podzespoły, a te wymagają odpowiedniej dawki mocy.

Sprawdź ranking zasilaczy komputerowych ze sklepu Komputronik:
https://www.komputronik.pl/informacje/jaki-zasilacz-do-komputera/

Najczęściej wykorzystywane są modele o mocy 500 W, 550 W oraz 600 W, ale aby mieć pewność można skorzystać ze specjalnych kalkulatorów, które pozwolą dokładnie obliczyć zapotrzebowanie.

Sprawdź jak wybrać optymalnego pendrive’a:
https://www.komputronik.pl/informacje/jak-wybrac-pendrive/

Co to takiego – sprawność zasilacza i co oznaczają certyfikaty sprawności?

Z optymalną sytuacją poboru mocy zasilacza mamy do czynienia wtedy, gdy całość pozyskanej energii jest przekazywana do podzespołów. Niestety w praktyce wygląda to całkowicie inaczej, ze względu na obecne straty energii, których nie da się uniknąć.

Poznaj kryteria, jakie koniecznie trzeba wziąć pod uwagę wybierając najlepszą płytę główną:
https://www.komputronik.pl/informacje/jaka-plyta-glowna/

Producenci określając sprawność zasilaczy wskazuje konkretne certyfikaty. Wówczas w oznaczeniu specyfikacji technicznej urządzenia pojawia się certyfikat 80 plus, który oznacza, że co najmniej 80% z pobranej energii zostanie przekazana do poszczególnych komponentów komputera. Zasilacz aby uzyskał certyfikat jest najpierw sprawdzany. W tym celu konieczne jest jego obciążenie na poziomie 20, 50 oraz 100%, a następnie dokonywane są pomiary. W zależności od uzyskanego wyniku urządzenie uzyskuje jedną z konkretnych sprawności. Obecnie wykorzystywana jest następująca nomenklatura:

  • 80 plus
  • 80 plus bronze
  • 80 plus silver
  • 80 plus gold
  • 80 plus platinum
  • 80 plus titanum

Zasilacz w komputerze gamingowym

To, jaki wariant zasilacza będzie wystarczający zależy od pozostałych podzespołów. Gdy dysponujemy średniej klasy kartą graficzną najczęściej wystarczy zasilacz standardowy, o mocy co najmniej 500 – 550 W. Jednak jeśli nasz sprzęt jest naprawdę dobrze przygotowany, a karta graficzna cechuje się wysoką wydajnością, to lepszym rozwiązaniem będzie wybór zasilacza o mocy co najmniej 800 W. Przykładem tak mocnego zasilacza, na który warto zwrócić uwagę jest Corsair RM850x 850 W.

Artykuł przy współpracy z Komputronik

Share134Tweet84Share23

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...