• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Technologia i nauka Aplikacje

Trello dla początkujących

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Aplikacje, Organizacja, Technologia i nauka, Zarządzanie projektami
Reading Time: 11 mins read
56
2.5k
SHARES
19.3k
VIEWS

Pracujesz nad kilkoma projektami równolegle? Potrzebujesz lepszej organizacji spraw do załatwienia? A może po prostu masz dosyć gubiących się karteczek, na których spisujesz swoje listy zadań? Sprawdź, za co tysiące osób pokochały Trello – intuicyjną aplikację do zarządzania zadaniami, oraz dowiedz się, jak ją wykorzystać we własnej organizacji czasu.

Dziś kilka słów o Trello – ciekawym narzędziu, pozwalającym na zwinne zarządzanie zadaniami. Sporo osób prosiło mnie o ten tekst, zwłaszcza, że już nie raz wspominałam o aplikacji na blogu we wpisach dotyczących kulisów mojej pracy. Dziś odpowiadam na te prośby 🙂 Myślę, że ta aplikacja przypadnie do gustu każdemu studentowi, freelancerowi czy blogerowi, dlatego dziś krótko o podstawach.

Spis treści

Toggle
    • Z tego tekstu dowiesz się:
  • Czym jest Trello?
  • Trello od środka
    • Tablice
    • Listy
    • Karty
  • W jaki sposób można wykorzystać Trello?
    • Praca
    • Dom
    • Sfera osobista
  • Wypróbuj Trello >>
    • Znacie Trello? Korzystacie? Jak możecie wykorzystać Trello u siebie?

Z tego tekstu dowiesz się:

  • czym jest Trello?
  • jak obsługiwać aplikację?
  • jak zarządzać zadaniami dzięki Trello?
  • w jaki sposób możesz wykorzystać Trello w usprawnieniu swojej organizacji czasu i pracy?

Czym jest Trello?

Trello to aplikacja dostępna zarówno z poziomu przeglądarki, jak i aplikacji mobilnej.  Jeśli miałabym w najprostszy sposób wyjaśnić, na jakiej zasadzie działa, to… powiedziałabym, że to taka wirtualna tablica Kanban. Tylko z ekstra bajerami 😉 W Trello możemy działać w pojedynkę (np. wykorzystując to narzędzie do zarządzania własnymi projektami, jak blog, projekty na studia itp.) lub w zespołach (możemy utworzyć team, zapraszając członków za pośrednictwem adresu mailowego). W każdym “teamie” mamy do dyspozycji tablice, na których tworzymy listy. Każda lista zawiera karty (jak kolorowe karteczki post-it na tablicy Kanban), które odpowiadają konkretnym zadaniom. Nie martwcie się, jeśli na początku brzmi to zawile – poniżej znajdziecie dokładnie opisane screeny z aplikacji.

Trello od środka

Obraz jest wart więcej, niż tysiąc słów i tego będę się trzymać, zatem zaczynamy. Poniżej znajdziecie screenshot panelu mojego Trello z widokiem poszczególnych tablic oraz zespołów (w moim przypadku, jeśli nie działacie w tej opcji, to po odpaleniu Trello zobaczycie tylko prywatne tablice). Ze względu na współdzielenie niektórych tablic z innymi osobami, oraz z uwagi na ich prywatny charakter, niektóre nazwy są po prostu zamazane – mam nadzieję, że to zrozumiecie 🙂

Geek cat - przewodnik po trello

Tablice

Tablice w Trello odpowiadają danym elementom projektu. Wyjaśnię to może na przykładzie bloga – jak widzicie na grafice powyżej, mam utworzony team Hattu, który współdzielę z siostrą, która pomaga mi w kilku sprawach związanych z prowadzeniem tego miejsca. Cały projekt podzielony został natomiast na kilka obszarów działania, jak:

  • tablica dotycząca spraw bieżących związanych z blogiem, czyli np. wszelkie bieżące aktualizacje wtyczek, szablonu, zmiany w szablonie, usprawnienia, sprawy dotyczące projektów blogowych, współprac, korespondencji, analityki itp.
  • support – sprawy związane z hostingiem, usługami z jakich korzystam podczas blogowania itp.
  • pomysły na posty – karty z pomysłami na posty, podzielone wg. kategorii oraz stopnia wykonania, czyli np. jedna tablica zawiera pomysły, druga – posty do przygotowania w najbliższym czasie, trzecia – posty w trakcie pisania, czwarta – gotowe i zaplanowane

Ze względu na dużą ilość prywatnych spraw i danych, które mam w swoich tablicach, stworzyłam na potrzeby tego wpisu tablicę testową, która widnieje poniżej. Tak właśnie tablice Trello wyglądają od środka i generalnie to właśnie w ich obrębie dzieje się cała magia związana z zarządzaniem zadaniami za pośrednictwem tej aplikacji.

Geek Cat - trello-dla-poczatkujacych

 

Każdej tablicy można przypisać odpowiedni kolor tła (ja tak np. segreguję tablice – kolor turkusowy dla tablic blogowych, czerwony – studia itd.), a także dodać usprawnienia, jak np. kalendarz, głosowanie na poszczególne karty, lub ich zanikanie (Pokaż menu > Dodatki – wybierz interesujący Ciebie dodatek i kliknij obok niego button “Włącz”). Ponadto możesz łatwo udostępnić tablicę osobom, które chcesz zaprosić do współpracy – każda tablica ma swój własny link (Menu > Więcej > Odnośnik do tej tablicy).

Listy

Listy są zbiorami kart (czyli naszych “zadań”) i w zależności od potrzeb, możemy je dowolnie kształtować czy przenosić. Na screenshocie powyżej przedstawiłam chyba jeden z najbardziej typowych podziałów list, luźno wzorowany na tablicach Kanban, gdzie pierwsza lista (Inbox) zawiera wszystkie zadania i sprawy do załatwienia, jakie do nas wpadają. Tam sobie czekają do czasu, kiedy np. planujemy naszą pracę

 

Ja planuję swoje zadania w systemach tygodniowych, więc w przypadku takiej tablicy, planowanie moich zadań odbywałoby się np. w piątek lub poniedziałek i wtedy zadaniom z Inboxa nadawałabym konkretne deadline’y i według nich wrzucałabym najważniejsze / najpilniejsze w realizacji na listę Do zrobienia.

 

Lista Do zrobienia zawiera wszystkie karty (zadania), które muszą zostać wykonane np. w tym tygodniu (trzymając się już systemu, o którym pisałam powyżej). Wybieram wtedy zadanie z listy i zaczynam działać i jeśli uda mi się je zrealizować przed czasem w całości, karta trafia na listę Zrobione, natomiast jeśli w danym dniu nie zdążyłam się uporać w zadaniem w całości, przesuwam kartę na listę W trakcie.

Natomiast lista Może/kiedyś zawiera wszystkie te rzeczy, które pojawiają się w danym momencie, ale nie są pilne i nie mogę ich określić w czasie. Trafiają na odpowiednią listę i tam czekają na swój odpowiedni czas i miejsce 🙂

Podany przeze mnie sposób jest tylko przykładem, równie dobrze, zamiast list Do zrobienia, W trakcie itp. można przygotować tablicę z planem tygodnia i stworzyć listy wg. następującego schematu: Inbox, Poniedziałek, Wtorek, Środa, Czwartek… itd. a następnie przyporządkować zadania (karty) z Inboxa do odpowiednich list odpowiadających poszczególnym dniom tygodnia (przykład poniżej).

Geek Cat trello-dla-poczatkujacych-plan-tygodnia

 

Wspominałam Wam wcześniej, że istnieje opcja włączenia kalendarza dla danej tablicy. Można to świetnie wykorzystać właśnie w przypadku układu tygodniowego – jeśli mamy na tablicy z naszym planem tygodnia włączony kalendarz, wystarczy przełączyć tryb wyświetlania (kliknij “Kalendarz” w prawym, górnym rogu, obok menu) i mamy nasz plan w bardzo czytelnej formie. Trello dodatkowo oferuje dwa tryby wyświetlania kalendarza z zadaniami – tygodniowo (przykład poniżej), oraz w widoku miesiąca.

Geek Cat - trello widok tygodnia

 

Karty

Karty to nasze zadania do wykonania – jak karteczki post-it na tablicy Kanban albo w kalendarzach. Jest jednak coś, co sprawia, że karty Trello są zdecydowanie lepsze od swoich papierowych wersji! Oto kilka funkcjonalności, które z powodzeniem zastąpią niekończące się ilości zapisanych skrawków papieru:

  • każda karta ma swój tytuł (wyświetlany na listach i w podglądzie tablicy), ale także możemy dodać do nich opisy, w dodatku z możliwością ich formatowania (mam tu na myśli wszelkie pogrubienia, wypunktowania, nagłówki itp.)
  • możliwość przypisania konkretnej daty i godziny – w miarę zbliżania się do deadline’u, etykietka z datą zacznie przybierać ostrzegawczy kolor (żółty) lub po minięciu terminu wykonania karty zaalarmuje nas kolorem czerwonym
  • komentowanie kart – to świetna opcja, jeśli pracujemy w zespole, gdyż można na bieżąco dyskutować nad danym zadaniem, bezpośrednio w jego obrębie; opcja ta sprawdza się także, gdy pracujemy solo – nie raz dodawałam jakieś zapiski do zadania właśnie w takiej formie
  • etykiety – mamy możliwość stworzenia odpowiednich etykiet dla naszych zadań, oraz przypisania dla każdej etykiety odrębnego koloru (błogosławieństwo dla wzrokowców!)
  • listy to-do wewnątrz kart – każda karta oferuje także możliwość stworzenia wewnątrz listy to-do, czyli np. listy pod-zadań do wykonania, checklist itp. Dodatkowo możemy kopiować gotowe listy to-do z innych kart (co świetnie się sprawdza np. w sytuacji, gdy przy kilku zadaniach mamy takie same rzeczy do skontrolowania przed finalizacją taska)
  • załączniki – czyli opcja dodania do kart linków, plików, grafik itp.

Geek Cat-Trello-dla-poczatkujacych-karta

 

W jaki sposób można wykorzystać Trello?

Korzystam z Trello już od ponad 3,5 roku, chociaż dopiero od kilku miesięcy miałam okazje wykorzystać to narzędzie w projektach grupowych. Przetestowałam wiele rozwiązań, ale to właśnie ta aplikacja wydaje się być najbardziej uniwersalna i elastyczna. Nie narzuca nam jednego, konkretnego sposobu zarządzania zadaniami. Możemy je planować w wygodny dla siebie sposób, niezależnie od tego, czy Trello pomaga nam w ogarnięciu tajnego projektu w firmie, czy zbioru zadań i pomysłów na remont mieszkania 😉 Oto kilka szybkich inspiracji:

Praca

  • tygodniowy plan działania
  • zarządzanie projektami dla klientów
  • plan rozwoju firmy
  • harmonogram i zarządzanie treściami w content marketingu
  • zarządzanie finansami i sprawami bieżącymi (subskrypcje usług, hostingu, przedłużanie domeny, przypomnienia o stałych przelewach)

Dom

  • spis przepisów (tych sprawdzonych i tych do wypróbowania!)
  • harmonogram sprzątania mieszkania
  • plan remontu
  • zarządzanie domowym budżetem i sprawami około-domowymi (malowanie ogrodzenia, sprzątanie garażu, przegląd instalacji itp.)
  • zbiór pomysłów na wakacje i wspólne wypady weekendowe

Sfera osobista

  • blogowanie 🙂
  • projekty osobiste, w których bierzemy udział (u mnie to np. GDG, spotkania rzeszowskich blogerów itp.)
  • rozwój osobisty – plan pracy nad swoimi mocnymi i słabymi stronami, edukacja w sferze eksperckiej itp.
  • harmonogram wizyt lekarskich i badań
  • Bucket List 🙂

Wypróbuj Trello >>

Uff… miało być krótko, zwięźle i na temat, a znowu wyszła mi epopeja. Mam jednak nadzieję, że podstawy Trello wyjaśniłam wystarczająco jasno 🙂 Jeśli macie pytania – piszcie! Szczególnie zachęcam do zadawania ich w komentarzach, ponieważ często okazują się one bardzo przydatne także innym czytelnikom 🙂 Piszcie też, czy chcecie kolejne teksty o Trello – na przykład z różnymi “sztuczkami”, które pozwalają usprawnić sobie dzięki tej aplikacji pracę. Jeśli tak – chętnie o tym napiszę!

Znacie Trello? Korzystacie? Jak możecie wykorzystać Trello u siebie?

Tags: AplikacjeCzasProduktywnośćStrefa FreelanceraTrello
Share1033Tweet626Share175

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...