• O mnie
  • 💡 Potrzebujesz pomocy w marketingu? 👀
    • Konsultacje
    • Sesja strategiczna (+30-dniowe wsparcie)
  • Współpraca
Geek Cat
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia
Geek Cat
No Result
View All Result
Home Organizacja

Gdy męczy Cię prokrastynacja – 3 kroki by przestać odkładać pracę w nieskończoność

Justyna Kot | Geek Cat by Justyna Kot | Geek Cat
15.11.2020
in Organizacja, Produktywność
Reading Time: 7 mins read
1
463
SHARES
3.5k
VIEWS

Prokrastynacja to poważny problem, który nie tylko utrudnia życie ogromnej rzeszy ludzi, ale przede wszystkim – oddala od założonych celów. Stajemy się nieefektywni i zwyczajnie marnujemy cenny czas. Jak temu zaradzić?


Nie znam człowieka, którego nie dopada od czasu do czasu prokrastynacja, dlatego postanowiłam w końcu zabrać się za ten temat. Jeśli kiedykolwiek zdarzyło Ci się trzymać jakieś zadanie na liście to-do przez tygodnie, miesiące, aż wreszcie zniknęło ono wśród innych – nowszych i pilniejszych zadań – gdzieś na cmentarzysku rzeczy “wiecznie do zrobienia”, ten wpis jest dla Ciebie. No bo hej, każdemu się to kiedyś przytrafiło! ?

Po pierwsze – musisz sobie uświadomić, że prokrastynacja to całkiem powszechny problem. Naprawdę, każdemu zdarza się odkładać pracę. Każdy ma czasem gorszy dzień. Każdemu niekiedy rozsypie się plan dnia i wpadnie coś bardziej pilnego lub ważnego. To nie tragedia! Są także zadania, które z upływem czasu po prostu stają się dla nas mniej ważne lub nieaktualne i to też jest ok.

Problem jednak pojawia się, gdy prokrastynacja nie jest wypadkiem przy pracy, lecz staje się naszą rutyną. To, że każdemu zdarza się odkładać pracę nie oznacza, że mamy czuć się rozgrzeszeni. Jeśli prowadzisz własny biznes (lub zamierzasz go założyć), prokrastynacja to jeden z Twoich największych wrogów. Usypia czujność, zabija regularność, rozsypuje plany i w rezultacie prowadzi do sporych zaniedbań, które mogą stać się początkiem końca.

Spis treści

Toggle
  • Gdy męczy Cię prokrastynacja – 3 kroki by przestać odkładać pracę w nieskończoność
    •  
    • #1 Spisz wszystkie zadania do wykonania, które odkładasz
    • #2 Pokrój tort na kawałki
    • #3 Wybierz zadania, którymi zajmiesz się w pierwszej kolejności
    • A jak Wy radzicie sobie z prokrastynacją?

Gdy męczy Cię prokrastynacja – 3 kroki by przestać odkładać pracę w nieskończoność


 Geek Cat - 4 prawdy na temat przedsiębiorczości, o których mało kto pamięta

#1 Spisz wszystkie zadania do wykonania, które odkładasz

Wyrzuć je z głowy – to naprawdę pomaga. Możesz spisać je na kartce papieru, układając w punkty lub listę. Możesz wykorzystać do tego Trello, Asanę lub inne narzędzie do zarządzania zadaniami. Możesz stworzyć notatkę w Evernote, ale po prostu wyrzuć te zadania z głowy. Dzięki temu nie tylko uwolnisz nieco “mocy przerobowej” wśród szarych komórek ? ale przede wszystkim będziesz w stanie na trzeźwo i z dystansem ocenić, które zadania wymagają interwencji w pierwszej kolejności.

Prokrastynacja usypia naszą czujność. Mając zadania “w głowie”, nasz mózg lubi nas oszukać i podsuwać zadania nieco na oślep, lub zaczynając od tych “wygodniejszych”, mniej wymagających. Nie zawsze pokrywają się one z tym, co dla nas faktycznie jest w danej chwili najważniejsze.

Co dalej: wybierz 3 najważniejsze zadania, z którymi ruszysz w najbliższym tygodniu

Geek Cat - Prokrastynacja - 3 kroki by przestać odkładać pracę na później - to do list

#2 Pokrój tort na kawałki

Jesteś w stanie zjeść na raz cały tort? Może i tak (nie zamierzam się z nikim zakładać :)) ale… czy Cię nie zemdli po takim pałaszowaniu? Zdecydowanie zdrowsze jest wsuwanie takich smakołyków w rozsądnych porcjach. Podobnie bywa z zadaniami. Zamiast zabierać się od razu do uber dużej pozycji z naszej listy to-do, podzielmy ją na kilka mniejszych, zdecydowanie łatwiejszych do przełknięcia kawałków. Najlepiej takich, które będziemy w stanie wykonać w ciągu jednego dnia / jednego podejścia.

Osobiście dzielę swoje zadania na etapy, których wykonanie nie zabierze mi więcej niż ok. 30-45 minut. Znam siebie na tyle, że wiem, iż jest to dla mnie optymalny przedział czasowy. Skupianie się na zadaniu dłużej, niż ten wyznaczony czas po prostu mi nie wychodzi i muszę zrobić przerwę.

Dodatkowo motywuje mnie Timer Tab, z którego nagminnie korzystam. Ustawiam sobie licznik na 30/45 minut (w zależności od potrzeby) i jadę z pracą. Dzięki temu wiem też, że nawet jeśli wpadnie mi coś nagle, to nie muszę się rozpraszać i reagować od razu. Zajmuję się takimi rzeczami (nieodebrane połączenie, maile, wstawienie prania – wpisz cokolwiek, co lubi wyrywać Cię pracy) dopiero, gdy minie mój czas zarezerwowany na pracę. Świat natomiast nie zawali się, gdy odpiszę na maila, oddzwonię lub wstawię pranie te pół godziny później.

#3 Wybierz zadania, którymi zajmiesz się w pierwszej kolejności

Ten podpunkt wiąże się poniekąd z wcześniejszym. W pierwszej kolejności zajmuję się tym, co najważniejsze. Reszta może poczekać. Praca w blokach czasowych o których pisałam punkt wyżej bardzo ułatwia takie podejście do pracy.

Jeśli ciężko Ci od razu wybrać z listy najważniejsze zadania, zastanów się:

Jeśli w tym tygodniu mogłabym zajmować się danym projektem / biznesem / blogiem tylko przez 2 godziny, co powinnam zrobić? Jaką sprawę musiałabym popchać do przodu?

Narzucanie sobie tego typu abstrakcyjnych ograniczeń bardzo pomaga wyłowić priorytety z gąszczu ważnych spraw. Oczywiście nikt nie każe Ci ograniczać czasu jaki poświęcasz projektowi do 2 godzin tygodniowo ? Jest to jedynie mały zabieg – sztuczka – który pozwala na złapanie dystansu.

Gdy już wybierzesz te najważniejsze sprawy do wykonania, skup się na nich. Do momentu ich wykonania inne taski z listy mogą dla Ciebie nie istnieć. Brutalne, ale niesamowicie skuteczne.

Gdy męczy Cię prokrastynacja, musisz sobie uświadomić, że najlepszym lekarstwem na tę przypadłość jest samodyscyplina. Jasne i rzeczowe podejście do sprawy, oraz sumienne i konsekwentne postępowanie według planu. Tylko tak poradzisz sobie z prokrastynacją. Jeśli szukasz ratunku w “inspirowaniu się” lub “motywowaniu” w nieskończoność, to muszę Cię zmartwić. Przykro mi, ale to na dłuższą metę nie działa. Złapiesz flow na chwilę, ale tylko samodyscyplina sprawi, że prokrastynacja przestanie być koszmarem codzienności i stanie się tylko wspomnieniem.


A jak Wy radzicie sobie z prokrastynacją?

Tags: MotywacjaProduktywnośćProkrastynacjaPrzedsiębiorczość
Share191Tweet113Share32

🎁 POBIERZ

Bezpłatne narzędzia, które pomogą Ci poukładać Twój marketing:

Najnowsze

Strategia marketingowa freelancera

Strategia marketingowa freelancera: jak zdobywać klientów bez chaosu i przypadkowych działań?

30.06.2026
soloprzedsiębiorca

Kim jest soloprzedsiębiorca i jak budować biznes bez zespołu?

29.06.2026
geek cat - Samotność przedsiębiorcy

Samotność przedsiębiorcy – niewidzialny koszt własnego biznesu

28.06.2026

Dołącz do mnie na Instagramie:

Obserwuj na Instagramie

  • Jesteś tą, na której wszyscy mogą polegać.

Wiesz, jak rozwiązywać problemy.
Szybko się uczysz.
Dowozisz.
Bierzesz odpowiedzialność.
Potrafisz zrobić porządek tam, gdzie inni widzą chaos.

Ale codzienność, której naprawdę pragniesz, nie polega TYLKO na dowożeniu i gaszeniu cudzych pożarów.

Chcesz decydować, co powstaje.
Chcesz budować markę, która jest kojarzona z Twoją perspektywą i doświadczeniem.
Chcesz zarabiać dodatkowe pieniądze, które zwiększają Twoje poczucie bezpieczeństwa i dają wolność wyboru.
Życie, w którym nie musisz wybierać między czasem dla siebie a kolejnym projektem „na wczoraj”. 

Między tymi dwiema wersjami nie stoi brak talentu, kolejnego certyfikatu, czy pomysłu. 

Stoi decyzja, że przejmujesz stery.
Twój kierunek przestaje być projektem, który realizujesz wyłącznie wtedy, gdy wszyscy inni zostaną już zaopiekowani.

Stara wersja Ciebie mówi: „Spróbuję znaleźć czas”.
Nowa mówi: „Ten czas już ma swoje miejsce”.

Stara wersja zbiera wiedzę i certyfikaty.
Nowa wykonuje ruch, waliduje pomysły, testuje potrzeby klientów.

Stara wersja czeka, aż poczuje pewność.
Nowa podejmuje decyzję i pozwala, żeby pewność powstała w działaniu.

Chcę, żebyś właśnie ten świat wybrała dla siebie: 
nie życie, w którym robisz jeszcze więcej, tylko takie, w którym Twoja praca wreszcie buduje także Ciebie i Twój spokój.

Jeśli czujesz, że to o Tobie - obserwuj. Dopiero się rozkręcamy 🩵
  • Najbardziej przewrotne w syndromie oszusta jest to, że często nasila się właśnie wtedy, gdy zaczynasz rosnąć.

Dostajesz większy projekt.
Podnosisz ceny.
Zaczynasz mówić o swojej wiedzy publicznie.
Ktoś zaprasza Cię do współpracy, o której jeszcze niedawno tylko marzyłaś.

I zamiast dumy pojawia się myśl:

„A co, jeśli tym razem okaże się, że jednak nie jestem tak dobra, jak myślą?”

To nie zawsze brak wiary we własne kompetencje. Czasem to lęk przed konsekwencjami ich uznania.

Bo jeśli naprawdę przyznasz, że jesteś dobra, nie możesz już dłużej chować się za kolejnym kursem, perfekcjonizmem ani wiecznym „jeszcze nie jestem gotowa”.

Musisz wejść poziom wyżej.
Zająć więcej miejsca.
Pozwolić sobie być widoczną.
I zaakceptować, że wraz z rozwojem nie zniknie ryzyko potknięcia.

Pewność siebie nie zawsze nadąża za tym, jak szybko rosną Twoje kompetencje. 

To nie oznacza, że jesteś niegotowa. 
Oznacza, że Twoja głowa dopiero oswaja się z miejscem, do którego już dotarłaś.

Nie potrzebujesz kolejnego dowodu, że zasługujesz na tę szansę. 
Być może właśnie ta szansa jest dowodem.

#kobiecybiznes #psychologiabiznesu #syndromoszusta
  • Masz pełny kalendarz, 47 otwartych zadań i nadal nie wiesz, co naprawdę zarabia.

Publikujesz na oślep.
Gasisz bieżące pożary.
Wiecznie poprawiasz ofertę.
Tworzysz kolejny produkt, bo przecież „cały czas musisz coś robić”.

A potem dziwisz się, że na koniec miesiąca zamiast satysfakcji czujesz tylko potworne zmęczenie.

Wiesz... zmęczenie nie jest KPI-em. 
Liczba wykonanych zadań nie mówi absolutnie nic o tym, czy Twój biznes się rozwija. 
Mówi wyłącznie to, że byłaś zajęta.

Biznes utrzymują transakcje, nie zasięgi. Nadzieja, że „ten kolejny kanał w końcu odpali”, to nie jest model biznesowy.

Kanał, który robi w Twojej firmie najwięcej hałasu, rzadko kiedy generuje największe pieniądze. Instagram może być świetną witryną, ale kasa często stoi zupełnie gdzie indziej – za trzecim newsletterem albo w poleceniach, których nawet nie mierzysz.

Jeśli zaczniesz skalować ofertę, która Cię wykańcza, nie wyskalujesz biznesu. Wyskalujesz własne wypalenie.

Twoja energia w solo-biznesie to najcenniejszy kapitał. 
Zasługuje na największą ochronę, a nie na rozmienianie się na drobne w imię „złudnego poczucia ruchu”.

Przerzuć tę karuzelę do końca, zobacz, jak podzielić działania na Filary, Dźwignie oraz Iluzje i zacznij wreszcie podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie przeczucia.

Nazywam się Justyna, od ponad 10 lat zajmuję się marketingiem i studiuję psychologię biznesu. Jeśli masz dość działania po omacku i chcesz układać firmę z głową - 

👉 Kliknij „Obserwuj” i przestań mylić bycie zajętą z zarabianiem.
  • Skomentuj „PODCAST” a wyśle Ci link do pełnego odcinka 🙌🚀
  • Skomentuj „90” i pobierz za darmo 90 pomysłów na posty, które pomogą Ci wystartować 🚀
——————

Masz 300 obserwujących i zachowujesz się, jakby  nikt Cię nie słuchał.

Publikujesz ostrożnie.
Rozwadniasz zdania.
Unikasz mocnych opinii.
Piszesz tak, żeby przypadkiem nikt nie pomyślał, że „robisz z siebie ekspertkę”.

A potem dziwisz się, że nikt nie traktuje Cię jak ekspertki.

Wiesz... autorytet nie pojawia się magicznie po przekroczeniu 10 tysięcy obserwujących. Buduje się go dużo wcześniej - już od tego pierwszego obserwatora.

W pierwszym poście, w którym mówisz konkretnie.
W pierwszej opinii, pod którą naprawdę się podpisujesz.
W pierwszym momencie, kiedy przestajesz przepraszać za to, że wiesz, o czym mówisz.

Nie potrzebujesz najpierw dużej społeczności, dopracowanej oferty i idealnego profilu, by zacząć komunikować się jak osoba, która sama traktuje swoją wiedzę poważnie.

Bo ludzie nie uznają Cię za ekspertkę, ZANIM Ty sama nie wejdziesz w tę rolę.

Nie chodzi o udawanie pewności siebie, tylko o przestanie używania skromności jako wymówki do pozostawania niewidzialną 👀

Jeśli chcesz ruszyć z miejsca -

💬 SKOMENTUJ "90""

- a wyślę Ci bezpłatnie 90 pomysłów na posty w social mediach dla osób takich jak Ty 💙
  • Live your best life, honey ✨🫦

#psychologia #motivacion #liveyourdreams #liveyourbestlife
  • Nie publikujesz na Instagramie, bo obserwuje Cię tam 300 osób, z czego połowa to znajomi ze studiów.

Boisz się, że pomyślą: „Zaczęła gwiazdorzyć”.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że...

...pozwalasz, żeby niemal obcy ludzie, których opinia niczego nie zmienia w Twoim życiu, decydowali o tym, czy zaczniesz budować swoją pozycję, markę i zarabiać na tym, co umiesz? 🤔

👉 Wolisz przez chwilę wyglądać głupio w oczach ludzi z przeszłości,
czy przez kolejne lata być niewidzialna we własnym życiu?
  • Największym problemem w budowaniu marki osobistej często nie jest brak pomysłów, wiedzy ani strategii, tylko…

✨publiczna zmiana tożsamości✨

Bo kiedy zaczynasz mówić głośno o tym, co umiesz, ludzie, którzy znają Cię „od zawsze”, nagle widzą Cię w nowej roli.

Nie jako koleżankę ze studiów, dziewczynę z poprzedniej pracy, tę, która zawsze była gdzieś z boku.

Tylko jako ekspertkę, która ma coś do powiedzenia.
I to może być niewygodne.

Dla nich - bo przestajesz mieścić się w obrazie, który sobie o Tobie stworzyli.

Dla Ciebie - bo po raz pierwszy musisz publicznie uznać, że jesteś kimś więcej, niż dotąd pokazywałaś.

Dlatego wmawiasz sobie, że „jeszcze nie jesteś gotowa”.
Że najpierw musisz mieć lepszy profil, więcej doświadczenia, większą pewność siebie.

Czekasz, aż przestaniesz bać się, że ktoś uzna Twoją ambicję za żenującą.

Tylko że ludzie, którzy powiedzą „zaczęła gwiazdorzyć”, nie poniosą kosztu Twojej niewidzialności.
Ty go poniesiesz.

W utraconych szansach.
W klientach, którzy nigdy Cię nie znajdą.
W kolejnych latach spędzonych na udawaniu, że nie zależy Ci na czymś większym.

Nie potrzebujesz pozwolenia ludzi z przeszłości, żeby stać się osobą, którą chcesz być.

Musisz tylko przestać prosić ich o to w swojej głowie.

Geek Cat 2025

Welcome Back!

Login to your account below

Forgotten Password?

Retrieve your password

Please enter your username or email address to reset your password.

Log In

Add New Playlist

No Result
View All Result
  • Solo biznes
  • Marketing bez chaosu
  • Psychologia & mindset
  • 🎙️ Podcast
  • 🎁 Do pobrania
    • SCHEMAT Tydzień treści na Insta
    • 90 pomysłów na posty dla soloprzedsiębiorców
    • Workbook: Strategia marketingowa krok po kroku
  • 👩🏼‍🎓 Akademia

Geek Cat 2025

Wczytywanie komentarzy...